Forum TITANIC - forum o Titanicu Strona Główna


"Futility" Robertsona

 
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu    Forum TITANIC - forum o Titanicu Strona Główna -> Książki o Titanicu
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tar-Minyatur




Dołączył: 08 Lut 2008
Posty: 2731
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5


PostWysłany: Nie 20:13, 04 Maj 2008    Temat postu: "Futility" Robertsona

[link widoczny dla zalogowanych]
Starczy tyle? Sądzę, że starczy. Sam jeszcze nie czytałem, więc opinią podzielę się później, ale po prostu musiałem to zamieścić natychmiast.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
rifi77




Dołączył: 19 Lut 2008
Posty: 1119
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Skąd: Zakopane
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 18:53, 21 Sty 2009    Temat postu:

Ta książka pojawia się w grze Titanic Adventure out of Time!

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
tomek_s_1990




Dołączył: 12 Mar 2011
Posty: 873
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 23:19, 16 Maj 2013    Temat postu:

O ile sie nie mylę to tutaj jest cały tekst.

[link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Emhokr




Dołączył: 24 Lut 2014
Posty: 407
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Skąd: Warsaw
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 21:10, 15 Kwi 2016    Temat postu:

ych..tylko to wszystko to tekst już po 1912 roku... pierwowzór się różni - ten zmieniano, aby analogie do kwietnia 1912 były...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
TITANICzna
Capo di tutti capi



Dołączył: 20 Lut 2006
Posty: 1978
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Skąd: Włocławek/Kraków
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 21:43, 17 Kwi 2016    Temat postu:

Wiesz może, co zmieniono? Jestem ciekawa, jak bardzo naciągnięto rzeczywistość.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Emhokr




Dołączył: 24 Lut 2014
Posty: 407
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Skąd: Warsaw
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 22:07, 17 Kwi 2016    Temat postu:

Znalazłam kiedyś artykuł z lat 50-ych, gdzieś w necie, gdzie na ten temat ktoś się wypowiadał. Między innymi różnica w tym, ilu zginęło, czas tragedii - podobno potem były zbieżne, choć na poczatku wcale niekoniecznie. Ilość miejsc w łodzi. Tu była trzecia podróż, w jakiś krążących wersjach Titan tonie w czasie dziewiczego rejsu. Ponadto godzina zderzenia też jest inna - po Titanicu stało się to w okolicach północy. Niemniej wizjonerstwo Robinsona po paru latach znowu dało o sobie znać.
Książkę natomiast zmienił sam Robertson w 1912, żeby bardziej pasowała do oryginału katastrofy (ale to brzmi).

Ciekawostką są jeszcze opowiadania, jakie pisał Stead. Jedno to "Jak zatonął pocztowy parowiec na środkowym Atlantyku oczami świadka, który przeżył", a potem "Ze Starego Świata do Nowego". Kapitanem tam był niejaki E.J. Smith, a statek, który zatonął - "Majestic". zresztą wróżka Stead'owi powiedziała, że ma się wystrzegać wody, bo utonie... Miała rację.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Emhokr dnia Nie 22:15, 17 Kwi 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
tomek_s_1990




Dołączył: 12 Mar 2011
Posty: 873
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 1:09, 19 Kwi 2016    Temat postu:

Intrygujące:
pisać o katastrofach morskich, mieć przeczucie ze się utonie, dostać potwierdzenie tego od wróżki i wsiąść na statek...

Ostatnio był emitowany jakiś rosyjski dokument o Titanicu. Z jego treści wynikało, że jest zachowany dziennik Steada z podróży Titanic-iem. Cytowano z niego obszerne fragmenty.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Emhokr




Dołączył: 24 Lut 2014
Posty: 407
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Skąd: Warsaw
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 15:40, 19 Kwi 2016    Temat postu:

O. Ciekawe. Jak się zachował? Stead zginął...

Jego córka mówiła, że tatuś się z nią kontaktował, opisywał tamten świat... The Blue Island czy coś w ten deseń.

Stead był gotów na śmierć, nie zapominajmy, ze to był spirytysta, wierzył w przeczucia, uważał, że nie ma potrzeby walczyć ze swoim przeznaczeniem, zwłaszcza, że po drugiej stronie jest przemiło. Dlatego też mógł nie przywiązać wagi do tego, co go czekało...

Wsiadanie na statek miał opatentowane nie raz. Często - jak wielu w tamtych czasach - przemierzał Atlantyk. Skąd miał wiedzieć, że to tym razem się mu nie uda? ;p

O katastrofach morskich pisano nie raz, chwytliwy temat to był. Robertson był kiepskim pisarzem, był mało znany, kiedy napisał swoje dziełko o Titanie. I pewnie tak dalej by było, gdyby potem nie zwietrzył pisma nosem, nie popracował nad dopasowaniem niektóych szczególików w 1912...

Czy ja jestem wizjonerem? ;p Uważam, że moment, w którym katastrofa morska przyjdzie jest bliski. Nie trudno mieć takie wrażenie jak się patrzy na najnowsze dzieło stoczniowe majace na pokład brać 6 000 ludzi (nie licząc załogi, co z dumą podkreśla armator). I co po łodziach i technice, jak z naturą nie da się wygrać? Znowu jakoś wbijamy się w pychę, znowu jest ludzka pewność siebie i swoich tworów. Cóż. Pożyjom, uwidiom....


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu    Forum TITANIC - forum o Titanicu Strona Główna -> Książki o Titanicu Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

Bright free theme by spleen stylerbb.net & programosy.pl
Regulamin