Forum TITANIC - forum o Titanicu Strona Główna


''A Night To Remember'' Waltera Lorda
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
 
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu    Forum TITANIC - forum o Titanicu Strona Główna -> Książki o Titanicu
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rifi77




Dołączył: 19 Lut 2008
Posty: 1119
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Skąd: Zakopane
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 8:26, 25 Mar 2009    Temat postu:

Znalazłem, na Empiku, tyle że po angielsku... Cóż, zastanowię się.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
martuńka




Dołączył: 09 Lut 2008
Posty: 976
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Skąd: Kraków
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 9:06, 25 Mar 2009    Temat postu:

Dobre i to. A po polsku raczej nie znajdziesz... bo chyba taka wersja nie istnieje.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
TITANICzna
Capo di tutti capi



Dołączył: 20 Lut 2006
Posty: 1978
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Skąd: Włocławek/Kraków
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 18:23, 01 Kwi 2009    Temat postu:

Oczywiście, takowej nie ma, a szkoda, bo nie każdy ma opanowany język angielski w stopniu wystarczającym do jej zrozumienia - tym bardziej, że jakby nie było, nie jest napisana stylem tak łatwym jak choćby wywody pani Rowling. A warto ''A Night..." znać.
Poza tym jeśli o Polskę chodzi, znaleźć ją można prawdopodobnie tylko na empik.com (chyba że ktoś chce się jej pozbyć na Allegro), gdzie wysyła się ją - jak patrzyłam kilka dni temu - w ciągu 30 dni. Ale jak się nie ma co się lubi... mogło być gorzej.
W Amazonie mają książkę na stanie, ale jest to o tyle niewygodne, że możliwe iż za wysyłkę zapłaci się więcej niż za sam produkt.

I - przechodząc do ogółu książek o Titanicu - w naszym nadwiślańskim kraju mało jest pozycji przetłumaczonych, a dostępność tych w oryginale wręcz zerowa. Wiem, że to nie jest temat popularny, ale miło by było mieć chociaż możliwość ściągnięcia za pośrednictwem choćby właśnie EMPiKa czegoś z zagranicy.
No chyba że sprzedawcy księgarń językowych mówiąc ''można zamówić, sprowadzimy to'' mają na myśli książki również tego typu - wtedy zwracam honor. Aż chyba przejdę się któregoś dnia do PolAnglo.

A jako że mamy już kwiecień, zostało dni 13 do rocznicy - od przyszłego czwartku sięgam ponownie po ''A Night To Remember''. Z nadzieją tym większą, że po tych wszystkich miesiącach od ostatniej lektury moja znajomość angielskiego jest jeszcze lepsza i lepiej całość odbiorę.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lola17




Dołączył: 15 Kwi 2009
Posty: 6
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Skąd: Lublin
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 19:34, 18 Kwi 2009    Temat postu:

Z tego, co tu piszecie, to całkiem niezła ta książka...Proszę o informacje na jej temat: gdzie można ją dostać, ilę mniej więcej kosztuje, ile trwa wysyłka...Byłabym wdzięczna za te i innne informacje. Podkreślam, że jestem świeżą fanką i żadnęj książki o Titanicu jeszcze nie czytałam. Jeśli możecie, polećcie mi jakies inne.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Lola17 dnia Sob 19:35, 18 Kwi 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
rifi77




Dołączył: 19 Lut 2008
Posty: 1119
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Skąd: Zakopane
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 20:49, 18 Kwi 2009    Temat postu:

Niestety nie ma jej po Polsku (tak mi wiadomo)
Kupisz ją na empiku, wpisz tam "A night to remember" i tam znajdują się informacje na jej temat.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
manfred




Dołączył: 06 Maj 2013
Posty: 20
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 17:35, 07 Maj 2013    Temat postu:

warto to kupić?Blue_Light_Colorz_PDT_15
angielski mój na średnim poziomie Blue_Light_Colorz_PDT_15
Lepsza od "Dziewiczej podróży" czy "Niezatapialnego"?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
psrus




Dołączył: 16 Lut 2011
Posty: 771
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 0/5


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 20:04, 07 Maj 2013    Temat postu:

O ile mi wiadomo to A Night to Remember to taki klasyk, i chyba pierwsza poważna książka o Titanicu, jednocześnie wciąż bardzo dobra. O ile orientuję się w opiniach osób z Encyclopedia Titanica, to porównywalny z "Dziewiczą podróżą", chociaż obie książki cechuje różne podejście, obie są porównywalnie w zasadzie bardzo dobre, a jeśli chodzi o "Niezatapialny", to ta książka nie zbiera tam dużo pochwał, w zasadzie niektórzy zarzucają, że wiele jest tam niemal przepisane z "A Night to Remember". "Kup A Night to Remember, a właściwie będziesz miał Niezatapialnego." - jedna z opinii. W zasadzie wszyscy cenią tylko jego ocenę epoki i wyjaśnienia ówczesnych norm i kultury w swojej książce, Butler był wojskowym wyćwiczonym w podobnych zasadach jak ówcześni, jednak mocno krytykuje się jego niejednokrotnie stronnicze komentarze, także jego stosunek do Californiana i jego kapitana.
Sam nie czytałem "A Night to Remember".


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez psrus dnia Wto 20:06, 07 Maj 2013, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Emhokr




Dołączył: 24 Lut 2014
Posty: 407
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Skąd: Warsaw
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 21:07, 09 Kwi 2016    Temat postu:

Polskie tłumaczenie mamy. Tlumaczka albo nie umie tłumaczyć albo robiła to na odwal sie. Kupa błędów, ot, choćby opisanie ogromnej radości Wilde'a ze dostal Siena Titanica... Albo to, ze od wodowania do 1.04.1912 Titanic przechodził testy...Przeczytalam szybko, cztery godziny starcza. Ale zachwycona nie jestem przez popeline wydawnictwa. Kosztuje 40 zl. Gdyby nie znizka, jaka mam to pewnie bym sie wahala znając treść. Czekam na oryginał. Ale ten nabyć zamierzam w UK.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
tomek_s_1990




Dołączył: 12 Mar 2011
Posty: 875
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 22:00, 09 Kwi 2016    Temat postu:

Czy dokładnie o tym wydaniu mówisz? [link widoczny dla zalogowanych]

Jaka okropna okładka!!!

Na allegro można zdobyć ją taniej za ok 30 zł. Ale po dodaniu kosztów przesyłki, chyba na jedno wyjdzie.

Czy ksiązka jest wzbogacona o jakieś ilustracje?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Emhokr




Dołączył: 24 Lut 2014
Posty: 407
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Skąd: Warsaw
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 8:55, 10 Kwi 2016    Temat postu:

Jedyne ilustracje to przekrój statku oraz plan części kotlowni i pokladu łodziowego. Nic poza tym. I tak, okladka jest paskudna. Ale dla mnie wydawnictwo wyborczej, Agora, coraz częściej daje ciała. Owszem, oceniać po okładce nie należy, ale jest zle przetlumaczona, o pracy korektorskiej nie wspomnę.

Mamy błędy głupawe, jak to, że Wilde był zachwycony tym, że przeniesiono go na Titanica (taak... ciekawe), Hichens tradycyjnie jest Hitchensem, a lady Lucy Duff Gordon nazywa się Cosmo. Nazywanie Titanica okrętem...chyba lekka przeginka. Literówki w nazwach statków to już norma (czy to na plakatach reklamujących wystawę, czy w ksiażce...) Tradycyjnie SOS po raz pierwszy w historii. A noc była niezwykle jasna. No, po czytaniu zeznań świadków mi się zdaje, ze dark oznacza ciemny, ale mogę się mylić. Dalej...Ismay zdecydował, że Titanic nie ma dotrzeć we wtorek wieczorem, a dopiero we środę rano (que!?). Sugerowanie, że mjr Butt opowiadał po wszystkim o pewnych wydarzeniach na pokłdzie to lekkie przegięcie. Chyba, że w czasie seansu spirytystycznego, bo ja kojarzę, że Butt zginął. Gorzej, że nie tylko ja...

Denerwuje mnie mówienie, że szalupa D była ostatnią na statku. Może i A i B, mniejsze, tez składane i leżące na dachach kwater oficerów nie były wyśnionymi łodziami, ale na pewno nie były tak nieważne, by ich szalupami nie nazywać!!! Nazywanie wymiennie salonu i palarni już nawet nie denerwuje - ot, ignorancja.

jestem skonfundowana, bo już nie wiem, kto powiedział w łodzi, że jest 2;20 jak statek zatonął. Raz czytałam, że Boxhall, tu mam, że Pitman (jak i w "Niezatapilanym") Podobnie z tym co i za ile kupił Astor w Queenstown: szal dla żony, marynarkę czy garnitur?

Gdyby ktoś nie wiedział - Titanic płynął przez Arktykę.

Jack Thyler położony na Carpathii do snu gdzie indziej niż było w rzeczywistości.

No i perełka. Titanica zwodowano 31 maja 1911. A przez kolejnych 10 miesięcy....trwały próby i testy! A ostatni test, który przeszedł pomyslnie był... 1 kwietnia 1912!
No.

Mni książka rozczarowała, choć - jako, iż powstała w ramach promowania wystawy w PKiN, to została zrobiona dla tłumu. Na serio ktoś, kto nie siedzi w temacie nie zaczai, co nie gra. Ja się lubię czepiać szczegółów. Ale na dobrą sprawę czy jest ważne dla kogoś, czy statek miał testy 1 czy 2 kwietnia? Szokiem i tak jest dla wielu odkrycie, że nie wszystko było jak w filmie Camerona.

Nie polecę tej książki. Może oryginał, ale ten dopiero przeczytam (i pewnie zdołuję się całkiem, bo okaże się, że polską wersję mocno skrzywdzono). Poza tym dla mnie zerżnięta z "Niezatapialnego" - mówię o polskim tłumaczeniu.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Emhokr dnia Pią 20:58, 15 Kwi 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
michu
Gość







PostWysłany: Czw 13:23, 09 Cze 2016    Temat postu:

Błędy wymieniane przez Ciebie są błędami autora, nie tłumacza. Lord pisząc książkę w 1955 roku nie wiedział widocznie o tym.

"A Night to Remember"

Radość Wilde'a. że jest na Titanicu:
"Wilde had considered it a lucky development" s. 83

Pierwsze użycie sygnału SOS:
"... when the Titanic send the first SOS ever flashed by an ocean liner" s. 56

Ismay zdecydował, że Titanic dotrze do NY w środę rano, a nie w wtorek wieczorem:
"He also set the New York arrival time at Wednesday morning, instead of Tuesday night" s. 72

Można by to wymieniać i wymieniać. Tłumacz nie ma za zadanie poprawiać błędów autora. Tłumaczy tekst tak jak został napisany przez autora, a my czytając książkę sprzed 60 lat musimy się z tym liczyć, że będzie ona już nieaktualna.
Powrót do góry
michu
Gość







PostWysłany: Czw 15:34, 09 Cze 2016    Temat postu:

Wydaje mi się, że błąd tłumacza jest tutaj: młody człowiek wpada do szalupy, Lowe mierzy do niego z broni i każe mu wyjść. Dziewczynka szarpie oficera za rękaw i prosi, żeby zostawił chłopaka w spokoju. Lowe ulega, ale.... No właśnie. I co było dalej?

Polskie tłumaczenie: "W tym czasie chłopak leżał na dnie łodzi, skulony obok zwoju lin."

Oryginał: "The boy was out now, anyhow, lying face down near a coil of rope"

Niezatapialny Butler'a : "Młody człowiek wyczołgał się z szalupy i leżał teraz z twarzą przytuloną do pokładu".

Butler z pewnością przepisał to od Lorda. Dla mnie polskie tłumaczenie sugeruje, że ten chłopak został w łodzi, a on przecież wyszedł (was out now). Tutaj ewidentnie tłumacz dał ciała.
Powrót do góry
michu
Gość







PostWysłany: Czw 15:43, 09 Cze 2016    Temat postu:

Jeżeli zaś chodzi o przekręcanie nazwisk.... Andrews staje się Andrusem tylko jeden raz na całą książkę. To wraz z Hitchensem zamiast Hichensa jestem w stanie wybaczyć. Takie rzeczy naprawdę się zdarzają. Ale "lady Cosmo Duff Gordon" nie wybaczę choćby nie wiem co. Toż to "dżender" na Titanicu :-)
Powrót do góry
michu
Gość







PostWysłany: Czw 15:51, 09 Cze 2016    Temat postu:

Ups. A jednak tłumacz jest usprawiedliwiony. W moim wydaniu "A Night to Remember" 8 rozdział zaczyna się tak: As the sea closed over the Titanic, Lady Cosmo Duff Gordon in boat 1 remarked to her secretary Miss Francatelli, "There is your beautiful nightdress gone."" Sprawdzałem to kilka razy. Czyli to Walter Lord się pomylił, albo jego kolejny wydawca. Szkoda, że nikt nie zadał sobie trudu to sprawdzić (przecież Cosmo to imię męskie a nie część nazwiska!!!!). Tak czy inaczej, znowu to nie wina tłumacza....
Powrót do góry
TITANICzna
Capo di tutti capi



Dołączył: 20 Lut 2006
Posty: 1978
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Skąd: Włocławek/Kraków
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 23:27, 09 Cze 2016    Temat postu:

A to nie chodzi o popularne poniekąd w tamtych czasach określanie żon nie tylko na podstawie nazwiska męża, ale i jego imienia? Np. pani "Jakubowa", "Krzysztofowa". Wystarczy zajrzeć na ET, i tam nawet Ida Straus jest zapisana jako Mrs Isidor Straus - pani Isidorowa Straus.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez TITANICzna dnia Czw 23:28, 09 Cze 2016, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu    Forum TITANIC - forum o Titanicu Strona Główna -> Książki o Titanicu Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
Strona 2 z 3

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

Bright free theme by spleen stylerbb.net & programosy.pl
Regulamin