Forum TITANIC - forum o Titanicu Strona Główna


Stephen King alias Richard Bachman
Idź do strony Poprzedni  1, 2
 
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu    Forum TITANIC - forum o Titanicu Strona Główna -> Książki
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tar-Minyatur




Dołączył: 08 Lut 2008
Posty: 2731
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5


PostWysłany: Śro 17:38, 31 Mar 2010    Temat postu:

Hmm, tak się zastanawiam... Od czego zacząć poznawanie Kinga?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
TITANICzna
Capo di tutti capi



Dołączył: 20 Lut 2006
Posty: 1978
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Skąd: Włocławek/Kraków
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 18:35, 31 Mar 2010    Temat postu:

"Cztery pory roku", absolutnie. Ja zaczęłam od tego i jak widać do tej pory mi nie przeszło. A jeżeli wolisz powieści, to oczywiście ''Zielona mila".

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Luther
Bad to the Bone



Dołączył: 23 Kwi 2008
Posty: 397
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 22:05, 31 Mar 2010    Temat postu:

ja zacząłem nie tyle od Kinga, co od Bachmana i powieścią 'Chudszy'. Nie polecam zaczynać od opasłych książek - 'To' i 'Bastion' czy jakimś zbiorkiem(nierówny poziom opowiadań) a jeśli już to '4 po północy' albo wspomnianymi '4 porami roku' i nie 'Mroczną Wieżą' - nierówny poziom tomów, raczej zgrabna powieścią...właśnie 'Zieloną Milą', 'Miasteczkiem Salem', 'Mroczną połową' albo od tyłu...'Ręką Mistrza'...chyba, że Bachmanem - 'Uciekinier', 'Regulatorzy' czy 'Blaze' - choć wnioskując z Twoich postów o poglądach polecam 'Wielki Marsz' Blue_Light_Colorz_PDT_15

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Luther dnia Czw 9:56, 01 Kwi 2010, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Luther
Bad to the Bone



Dołączył: 23 Kwi 2008
Posty: 397
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 18:00, 29 Kwi 2010    Temat postu:

Łowca snów – chyba najbardziej science – fiction’owa książka Kinga. Statek kosmiczny, kosmici, tajemniczy wirus, przejmowanie świadomości, pasożytnicze stwory rozwijające się w ludzkich trzewiach, telepatia itd. Przed przeczytaniem obejrzałem film, który nijak ma się do książki. I właśnie po tym filmie do książki podchodziłem z niemałym dystansem…ale jak to zwykle robi King, od razu wrzuca czytelnika w wir akcji, a dopiero w trakcie lektury doświadczamy retrospekcji. I dzięki temu zabiegowi coraz mocniej uzależniałem się od ksiązki, ponieważ pierwsze 200-300 stron czytałem chyba 3 tygodnie, no ale cóż, taki jest efekt czytania ksiązki słabszej po mocnych wrażeniach spowodowanych lekturą ‘Pod kopułą.” W trakcie czytania mamy okazję poznać siłę przyjaźni trwającej od dzieciństwa, wpływ, jaki wywarł niepełnosprawny kolega na swoich normalnych rówieśników, widzimy też kulisy tego, co robi rząd czy służb specjalne w warunkach kryzysu…i wcale się nie zdziwię jeśli tak jest/bywało naprawdę. Dodatkowo mamy okazję zgłębić zachowania tłumu, panikę oraz psychikę chorego na władzę wojskowego. Jako, że ta książka nie jest tym, co King stworzył najlepszego, powstała w okresie ‘powypadkowym’ (co oddaje sytuacja jednego z bohaterów) oraz w czasie, gdy King nie tworzył niczego nawet zbliżonego poziomem do jego największych dzieł. Mimo to polecam i wystawiam 7/10.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Luther
Bad to the Bone



Dołączył: 23 Kwi 2008
Posty: 397
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 12:10, 12 Lip 2010    Temat postu:

Po wielu trudach w moje łapy wpadły dwie unikatowe ksiązki, których gdyby nie wznowienia nakładu długo nie dane by mi było przeczytać. Chodzi tu o dwie ksiązki napisane wspólnie przez Stephena Kinga i Petera Strauba. I właśnie przez tego drugiego pana, którego literatura strasznie męczy i jest ciężka do strawienia miałem pewne obawy, które nie ustępowały nawet przed argumentem: ‘słuchaj, przecież to napisali faceci, którzy są niekorowanymi królami horroru i literatury grozy.”

Całą opowieść zaczynamy „Talizmanem” – dzieło wciąga jak bagno, od lektury po prostu nie można się oderwać, fabuła jest sprawnie poprowadzona, postaci wyraziste, a akcja jest bardzo dynamiczna. W książce poznajemy chłopca – Jacka Sawyera, który musi ów talizman – oś wszystkich światów zdobyć, by uratować swą matkę oraz jej dwójniczkę, ocalić świat – swój oraz światy równoległe, w tym jeden, gdzie dwójniczka jego matki jest królową. Wspomniany świat równoległy to ‘świat wieży’ znany z sagi Kinga ‘Mroczna Wieża’, akcja jednak nie dzieje się w czasie przygód Rolanda, odwiedzamy też inne miejsca(poza spustoszonymi ziemiami – zwanymi w Mrocznej Wieży ziemiami Jałowymi), a dopiero w ‘Czarnym Domu’ jest o tym mowa. Talizman bardzo polecam, jest świetną propozycją do poczytania na leżaku w ogrodzie, w cieniu drzewa, czy nawet przed snem. Tak sprawnie napisanej przez 2 autorów ksiązki naprawdę się nie spodziewałem.

Druga ksiązką o przygodach Jacka Sawyera, jaką wspólnie napisali w/w panowie jest ‘Czarny Dom’....i tu sprawa się nieco komplikuje. Jack jest już dorosłym facetem, detektywem, który dzięki temu, że w dzieciństwie miał styczność z talizmanem posiada niesamowite zdolności pomagające mu w rozwiązywaniu kryminalnych zagadek. Jednakże umiejętność przenoszenia się do świata równoległego – tzw. Terytoriów, a także wspomnienia z podróży po talizman wszerz USA zostały z jego pamięci na pozór wymazane....na szczęście tylko pozornie. Akcja dzieje się w małym miasteczku(tak...King to mistrz opisywania tragedii w nielicznej zbiorowości), ktoś porywa dzieci, następnie je zjada. Okazuje się, że sprawa jest poważniejsza i zagraża wszystkim równoległym światom, które utrzymuje Mroczna Wieża – więzienie Karmazynowego Króla. Gdy zostaje porwany pewien chłopiec, okazuje się, że jest on najwybitniejszym w dziejach ‘Łamaczem’ – patrz Ted Brautigan w ‘Sercach Atlantydów’, a potem ten sam Ted chyba w VII tomie ‘Mrocznej Wieży.’ Ponieważ łamacze są koszarowani przez sługusów Karmazynowego Króla i wykorzystywani do niszczenia promieni trzymających w kupie Mroczną Wieżę, a więc i wszystkie światy, do akcji musi wkroczyć Jack, wspomagany przez grupę przyjaciół, moc talizmanu i Terytoriów, a także znajomych z pierwszej części opowieści. O ile ‘Talizman’ dosłownie wciągał, to ‘Czarny Dom’ mimo, że ciekawy jest cholernie ciężki...zwłaszcza pierwsze 120 stron, w powieści niestety wyraźnie widać, które fragmenty pisał King, a które Straub i pewnie to jest przyczyną tego, że gawędziarski styl Kinga miesza się rozwlekłą niczym opisy przyrody w ‘Nad Niemnem’ opowieścią snutą przez Strauba. To jest duży minus, bo skutkuje to nierównym stylem rozdziałów, a nawet ich części, książka ma budową schodkową – interwałową i bardzo źle się ją czyta, dodatkowo marnuje to bardzo dobry pomysł na kontynuację.

Talizmanowi daje mocne 8,5/10, Czarny Dom...ze liczne nawiązania do Mrocznej Wieży i innych dzieł Kinga 7/10 


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
TITANICzna
Capo di tutti capi



Dołączył: 20 Lut 2006
Posty: 1978
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Skąd: Włocławek/Kraków
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 19:25, 16 Lip 2010    Temat postu:

W wielką przyjemnością połknęłam w jeden dzień "Stephen King na wielkim ekranie". Myślałam, że "1408" jest dłuższe, ale nic to. Czytało się świetnie. Powtórkę ze "Skazanych na Shawshank" czytało się tak dobrze za pierwszym razem. "Maglownica"... no, to chyba najsłabsze opowiadanie. Ale "Dzieci kukurydzy" - coś pięknego! Przeczytałam jednym tchem. Znakomicie napisane, momentami faktycznie czułam się, jakbym była z głównym bohaterem w tym nieskończonym polu kukurydzy, ścigana przez dzieci-psychopatów. Mój faworyt.
Są oczywiście jeszcze "Serca Atlantydów", mądre i wciągające, chociaż trochę za długie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Luther
Bad to the Bone



Dołączył: 23 Kwi 2008
Posty: 397
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 12:41, 21 Lip 2010    Temat postu:

Nocna zmiana – jako, że jest to pierwszy zbiorek Kinga, chyba jeszcze z lat 70-tych, możemy zobaczyć pisarza w najbardziej mrocznej fazie jego twórczości. W okresie tym powstały nasycone grozą, okultyzmem i różnymi paranormalnymi zjawiskami i potworami dzieła takie jak Carrie, Strefa Śmierci, Lśnienie czy Miasteczko Salem, Podpalaczka czy Wielki Marsz (jako Bachman). W Nocnej Zmianie King zabiera nas w podróż do 20 miejsc…każde z nich jest inne, a zarazem podobne, nasycone grozą i złem, część z nich wystąpiła już lub dopiero pojawi się w twórczości Kinga – np. miasteczko Dola Jeruzalem(Salem), znajdziemy się w Hemingford Home znanym z napisanego później ‘Bastionu’, a także zostaniemy wplecieni w wir znanych z ‘Bastionu’ wydarzeń po wyniszczeniu ludzkiej populacji przez wirus. Oprócz tego będzie nam dane przeczytać opowieść o ciężarówkach i innych pojazdach, które zbuntowały się przeciw ludziom, o ekipie porządkującej piwnicę fabryki, armii żołnierzyków zabawek chcących uśmiercić pewnego człowieka, o tajemniczej poradni pomagającej rzucić palenia, czy o tajemniczej formie wykonującej prace ogrodowe. Jedyną odskocznią od mrocznego klimatu jest ‘Ostatni szczebel drabiny’, przy którym nie musimy obawiać się, że krzykniemy kiedy ktoś niespodziewanie położy nam rękę na ramieniu. Te i inne bardzo ciekawe i bardzo mocne opowiadania zamieszczono w tym zbiorze, który chyba jako jedyny jest niezwykle równy poziomem zawartych w nim historii. Praktycznie każde opowiadanie emanuje złem, czytane po ciemku może wzbudzić strach…a czytając bardzo dobry i sugestywny wstęp Kinga możemy założyć, że takie właśnie jest zadanie tego zbioru. Książka jest też opatrzona komentarzem Johna D. Macdonald’a, a dodatkowo pokazuje, że King jest zarówno mistrzem długich powieści jak i krótkiej formy. Dodam jeszcze, że większośc z opowiadań zawartych w zbiorku zostało zekranizowanych. Bardzo polecam ten zbiorek, zwłaszcza z uwagi na to, że mamy w nim do czynienia z Kingiem niekomercyjnym, pełnym polotu, trzymającym się obranego kierunku tworzenia literatury grozy dla przyjemności własnej i czytelnika….Panie King czemu tak mało zbiorków z takimi opowiadaniami? 9/10

Colorado Kid – bodaj najkrótsza powieść Kinga licząca zaledwie 120 stron. Wydaje się, że to mało…ale jest całkiem wystarczające. W powieści poznajemy historię tajemniczego morderstwa sprzed lat opowiadaną ustami dwóch staruszków – miejscowych dziennikarzy. Tradycyjnie już dowiadujemy się, że małomiasteczkowa społeczność broni owej tajemnicy przed obcymi. Kompozycja przypomina powieść ‘Dolores Clairborne’, gdzie historia jest zeznaniami tytułowej Dolores , opowiadającej o dokonanym przed laty zabójstwie. Colorado Kida czyta się z zapartym tchem…nie mogąc doczekać się finału…ale jak to bywa u Kinga, autor pozostawia nam pewien wentyl….kilka spraw nie zostaje wyjaśnionych. Świetna książka na długi, deszczowy letni wieczór i gdyby nie to, że jest bardzo komercyjna, bo powstała na zamówienie pewnego nowozałożonego wydawnictwa, a także z uwagi na to, że jest bardzo krótka (aż chciałoby się zgłębić przedstawioną historię..ciekawość pożera czytelnika!) wystawie 7/10.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Luther
Bad to the Bone



Dołączył: 23 Kwi 2008
Posty: 397
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 14:10, 23 Lip 2010    Temat postu:

Fala upałów spowodowała dużo czasu na czytanie...tak więc masowo kończę kolejne książki...alora...
Sztorm stulecia - ta książka Kinga jest inna niż wszystkie. Chodzi głównie o jej styl, powstała bowiem od razu w formie gotowego scenariusza filmu/sztuki. Podzielona jest na akty, King umieścił w niej didaskalia (mądre słowo-zapiszcie sobie:S). Tradycyjnie polecam przeczytać zamieszczony w dziele wstęp - dużo bogatszy w informacje i ciekawostki niż nędzne urywki wydane w 'Stephen King na wielkim ekranie'. Poprzez formę dzieła można przez nie przebrnąć w 2 dni, a solidnie przysiadając nawet w jeden. Niestety na długo przed lekturą zdarzyło mi się obejrzeć film, co oczywiście nie przeszkodziło w lekturze 'scenariusza', wręcz pomogło, gdyż nie został on W OGÓLE zmieniony i przez to widziałem w głowie gotowe obrazy i sceny. Kolejny raz King opisuje małą społecznośc, znaną z 'Dolores Clairborne.' populację wyspy Little Tall. Zbioorowośc tradycyjnie jest zamknięta, to co dzieje się na wyspie tam zostaje, a wyspiarze skrzętnie skrywają swe tajemnice przed światem i obcymi. Dodatkowo akcja dzieje się podczas sztormu, który odcina wyspę od świata. Wykorzystuje to Andre Linoge, pojawiający się znikąd przybysz dysponujący ponadnaturalnymi siłami, które doprowadzają do serii morderstw, samobójstw i innych straszliwych wydarzeń mających przekonać mieszkańców aby 'dali mu to czego chce, wówczas odejdzie'. Linoge wie, że mieszkańcy potrafią dochowac tajemnicy, zjednoczyć się i poświęcić w chwili zagrożenia, wszystkie te cechy są jego asami w rękawie.

King doskonale buduje napięcie, kreśli postaci i opisuje wydarzenia. Czytając ksiązkę niemal czujemy jakbyśmy byli członkami zbiorowości, jakby bohaterowie fuknkcjonowali obok nas, a za oknem szalał sztorm.

Dużym minusem jest to, że niemal od razu po wydaniu scenaroiusz został sfilmowany w 1999 roku...King nie wziął pod uwagę ograniczeń kinematografii opisując niesamowite wydarzenia...niestety reżyser i specjaliści od efektów nie poradzili sobie z tym wobec czego niektóre sceny wygladają bardzo sztucznie....(choć w tym samym czasie twórcom pierwszej częsci Matrixa udało się dokonać przełomu w dziedzinie efektów specjalnych). Jednak kto nie oglądał filmu, prze lekturą, lub nie zamierza po nie odczuje niedosytu. 8/10

'Sztorm...' był 59 i zarazem ostatnią ksiązką Kinga wydaną w Polsce jaką było mi dane zgłębić...do przeczytania pozostała mi tylko wydana pod pseudonimem Bachmana powieść 'Rage', której w Polsce nigdy nie przetłumaczono i nie wydano, choć w 2005 pewne wydawnictwo dawało za to ogromne pieniądze. Na prośbę Kinga tej powieści nigdzie się nie drukuje od ponad 10 lat. Dokopałem się jednak nieoficjalnego tłumaczenia na polski w internecie....chce ktoś? Blue_Light_Colorz_PDT_15


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Luther dnia Pią 14:19, 23 Lip 2010, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu    Forum TITANIC - forum o Titanicu Strona Główna -> Książki Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2
Strona 2 z 2

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

Bright free theme by spleen stylerbb.net & programosy.pl
Regulamin