Forum TITANIC - forum o Titanicu Strona Główna


Teorie przełamania
Idź do strony Poprzedni  1, 2
 
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu    Forum TITANIC - forum o Titanicu Strona Główna -> Katastrofa
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
psrus




Dołączył: 16 Lut 2011
Posty: 771
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 0/5


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 12:52, 15 Kwi 2012    Temat postu:

Po rozważaniu obu teorii przełamania, tzn. klasycznej, Cameronowskiej, i ten nowej (obie zostały przedstawione tutaj: http://www.youtube.com/watch?v=D7q4OnnHGQ8&feature=related ) przestaję wierzyć w tę nową teorię przełamania tego pana. Nie jestem fizykiem, i nie znam się, ale myslę zdroworozsądkowo i przedstawię to co mi się wydaje. Mogę się mylić, bo jak mówiłem, nie znam się, ale są pewne fakty, które każą odrzucić mi tą teorię.

Po pierwsze pan mówi o tym, że po przęłamaniu wg teorii klasycznej, dół statku (dolne pokłady) powinny być "równo odcięte", a wyższe zniszczone i zmiażdżone. Powołuje się tez na grafikę Kena Marshalla. Nie wiem jak to wygląda w rzeczywistości, ale jeżeli to nie była fantazja Kena Marshalla to moim zdaniem w żaden sposób obraz ten nie działa na korzyś teorii. Przygotowałem grafikę:

To co widać na obrazie Kena Marshalla wskazuje na to, że pokłady zapadły się pod wpływem siły, która zadziałała pionowo, co miało miejsce przy uderzeniu o dno (przedstawia to schemat pierwszy przedstawiony przeze mnie). Pokłady zapadły się i nie widać tam jakiegoś nadzwyczajnego powyginania i zmiażdżenia pokładów. Schemat drugi przedstawia, jak moim zdaniem, powinny wyglądać pokłady po przełamaniu według tej nowej teorii.

Po drugie aby uzasadnić, że takie przełamanie jakie postuluje ten pan, mogło zajść, przygotowano niedokładną, zdaje się celowo, animację.
Dziób niedostatecznie wypełniono wodą. Woda powinna sięgać o wiele dalej, niż pokazane na animacji, ale wtedy woda wdzierająca się do środka kadłuba przez szparę powstałą z pęknięcia nie wywarłaby takiego wpływu na środek statku, i nie pociągnęłaby go tak mocno w dół względem całego dziobu.
Dziób nawet będąc zanurzony pod wodę na głębokość równą na oko 1/3 długości statku, jest częściowo suchy.

Dlaczego tam jeszcze nie dotarła woda?
Żeby doszło do takiego przełamania, należało też szybko podnieść rufę w powietrze, w względnie jeszcze wczesnym stadium zanurzania dziobu, gdzie by wody było w nim mało. Ale nie wierzę, że statek miałby tak tonąć. Rufa leżałaby jeszcze na wodzie, chociaż z wynurzonymi już śrubami, w momencie kiedy woda dotarła do nadbudówki, pokłądu B/A. Tonięcie statku nie polega na dźwiganiu zada, tylko na zanurzaniu się dzioba. Tonący Titanic nie był znów taką silną dźwignią, któraby miała zaraz tą rufę podnieść. Dlatego w animacji podczas przełamania pokazuje się tylko obszar statku w najbliższym sąsiedztwie pęknięcia. Twórcom jest zapewne wiadomo, że gdyby mięli pokazać cały statek, nie moznaby tego poskładać do kupy, żeby to wszystko zadziałało: kąt, poziom wynurzenia rufy, zanurzenia dziobu.

Mam nadzieję, że zrozumiecie o co mi chodzi. Kiepsko tłumaczę. Myślę, że na pewno przełamanie nie zaszło stricte w ten sposób. Być może nie było to też czyste przełamanie Cameronowskie, może coś "pomiędzy", ale na pewno nie przesunięte bardziej w stronę tego nowego modelu przełamania.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
battleship




Dołączył: 28 Gru 2010
Posty: 88
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5


PostWysłany: Nie 21:54, 22 Kwi 2012    Temat postu:

nie złamał sie też na równej stępce. przedział nr 1 nie był zalany długo a jedyna dolna jego część gdzie był jakiś zbiornik balastowy on był pusty kiedy wdzierała się woda słyszano podobno syk uchodzącego powietrza. sam przedział 1 nie był zalany , stąd wzmianki o suchym forpiku.

sama sprawa złamania na pół tez jest dziwna ,jesli nie pod kątem 45 stopni i 11 stopni to w takim razie jaki kąt? wszystkie teorie gryza się troche to jest już męczące. prawdy nigdy się nie dowiemy, część pokładów napewno została zgnieciona przy samym uderzeniu o dno. by pokład złamał się w taki sposób jak na rysunku podczas tonięcia . prosty eksperyment

najlepiej jakiś kawałek ciasta może być tort albo szarlotka. skroimy podłużny plasterek i łamiemy go na pół, aby urealnić usuwany część jabłek w oolicy gdzie planujemy złamanie, to ma symulowac puste przestrzenie w rejonie złamania, jak widać ciasto się łamie i opada. tam gdzie niema jabłek tam opadają okruchy. .. wniosek? statek gdy się łamał pokłady ulegały zgnieceniom i zniekształceniom ale nie zostały zmiażdżone!! zmiażdżenie nastapiło przy uderzeniu o dno. co innego rufa ta nie była zalana do końca kiedy zatonęła i sprężające się powietrze rozerwało ja na strzępy. (jesli ktoś nie ma szarlotki pod ręką wystarczy kilka warstw tektury nałożyc i zgiąć i obejrzec miejsce "złamania") ...

korytarze były prostokątne nie kwadratowe, kiedy pokłady rzekomo się zgniatały to boczne ściany musiałyby zginac się w łuk. więc przez chwile korytarz przybierał kształt sześcianu

przed zgnieceniem

l'''''''l
'''''''''
a po zgnieceniu

<''''''>
''''''''''''



wracając do zdjęęcia to wychodzi na to że kotłownia nr 2 i 3 albo 3 i 4 nie były jeszcze zalane, ale to raczej bujda. choć grodzie był zamknięte była możliwość dostania się z kotłowni do kotłowni. może woda nie zalała tych pomieszczeń które były zamknięte? a tych kotłowni nie zdołała bo wejścia do niektórych pomieszczeń były zamknięte i woda miała utrudniony dostęp ??? a jesli iluminatory były gdzieniegdzie otwarte a tam zamknięte byc może i to też miało wpływ.. titanic nie był równomiernie zalewany,

wiemy że przedział nr 1 nie został zalany w ciągu godziny od katastrofy a jedynie zbiornik balastowy na dziobie który tam się znajdował. na twiterze było conieco może ktoś śledził profil titancirealtime na twitterze to wie o czym mowa ^^


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez battleship dnia Nie 22:21, 22 Kwi 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Marcin




Dołączył: 30 Cze 2015
Posty: 81
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/5

Skąd: z Jaksic
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 18:25, 06 Maj 2016
PRZENIESIONY
Sob 12:04, 07 Maj 2016    Temat postu: Kąt pod którym TITANIC się przełamał.

Od jakiegoś czasu krąży opinia,że TITANIC przełamał się pod kątem 10 stopni.Dla mnie jest to absurd,gdyż Statek Marzeń nie mógł zostać lepiej zbudowany.
Po drugie,przełamanie nastąpiło tuż za trzecim kominem,anie przed nim.Świadczy o tym,że ogromne silniki znajdują się przed miejscem zderzenia.
Po drugie TITANIC musiał przełamać się pod kątem około 70 stopni,gdyż wykonałem dokładny model kadłuba(Z grodziami),a następnie zalełem wodą pierwsze pieć przedziałów,Dziób się pomału zanurzał,potem coraz szybiej.W końcu wynurzył się cały tył.Udało się nawet usłyszeć odgłosy tonącego statku.
Kąt przechylenia wciąż rósł,w końcu kadłub nie wytrzymał cieśnienia i pękł do samej stępki(Którą również zrobiłem).Rufa wróciała do poziomu.Lecz dziób przez stępkę pociągnął rufę,znów wnosząc ją do pozycji pionowej.W końcu dziób oderwał się od rufy i poszedł pod wodę.Rufa przez chwilę tańczyła na wodzie,a potem zanurzyła się pod wodę.
Według mojego doświadczenia,które tu opisałem Cameron nie popełnił żadnego błedu w filmie.Błąd popełniono w dzisiejszych obliczeniach.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
tomek_s_1990




Dołączył: 12 Mar 2011
Posty: 873
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 19:13, 06 Maj 2016
PRZENIESIONY
Sob 12:06, 07 Maj 2016    Temat postu:

Po pierwsze w poruszanej sprawie bardziej wierzę obliczeniom naukowców.

Po drugie film Camerona to tylko film, ma niewielką wartość jeśliby go rozpatrywać jako źródło wiedzy. a w ukazaną w nim teorię przełamania z lat 90, już chyba nikt rozsądny nie wierzy.

Po trzecie nie bądź naiwny, że udało Ci się wykonać model doskonały do odwzorowania katastrofy. Tutaj nie wystarczy tylko sama skorupa razem ze stępką. Tu trzeba brać pod uwagę wszystko; trzeba zwracać uwagę na wnętrze statku, maszyny, złącza, materiały, ich rozmieszczenie na statku; trzeba zwracać uwagę na rodzaj uszkodzeń, na czas i szybkość tonięcia itd Dopiero jak uwzględnisz to co napisałem i milion innych czynników, których nie napisałem, dopiero możesz się zbliżyć do prawdy

Po czwarte po cholerę zakładasz kolejny wątek o przełamaniu skoro taki już istnieje!!! To już nie pierwszy raz

http://www.statekmarzen.fora.pl/katastrofa,1/teorie-przelamania,498.html

Następnym razem jak masz zamiar założyć nowy wątek, to sprawdź, czy nie ma już istniejącego podobnego wątku!!! Wszystkim chyba zależy, aby nasze forum było przejrzyste i czytelne, a dublowanie tematów temu nie służy

Po piąte, po raz kolejny przypominam, scal swoje 3 posty, które umieściłeś jeden pod drugim w wątku RMS Brittanic


Po szóste wszystkich oburzonych moim wybuchem serdecznie przepraszam. Mam nadzieję, że któryś z moderatorów, chociaż w niewielkim stopniu poprze moje wnioski!


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez tomek_s_1990 dnia Pią 20:35, 06 Maj 2016, w całości zmieniany 6 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Marcin




Dołączył: 30 Cze 2015
Posty: 81
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/5

Skąd: z Jaksic
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 19:42, 06 Maj 2016
PRZENIESIONY
Sob 12:08, 07 Maj 2016    Temat postu:

Kim ty jesteś,że mnie obrarzasz i rozkazujesz!Jak nie wierzysz to niewierz.Błogosławieni,którzy zobaczyli a nie uwierzyli.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
psrus




Dołączył: 16 Lut 2011
Posty: 771
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 0/5


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 20:00, 06 Maj 2016
PRZENIESIONY
Sob 12:09, 07 Maj 2016    Temat postu:

Cytat:
Po drugie TITANIC musiał przełamać się pod kątem około 70 stopni,gdyż wykonałem dokładny model kadłuba(Z grodziami),a następnie zalełem wodą pierwsze pieć przedziałów,Dziób się pomału zanurzał,potem coraz szybiej.W końcu wynurzył się cały tył.Udało się nawet usłyszeć odgłosy tonącego statku.
Kąt przechylenia wciąż rósł,w końcu kadłub nie wytrzymał cieśnienia i pękł do samej stępki(Którą również zrobiłem).Rufa wróciała do poziomu.Lecz dziób przez stępkę pociągnął rufę,znów wnosząc ją do pozycji pionowej.W końcu dziób oderwał się od rufy i poszedł pod wodę.Rufa przez chwilę tańczyła na wodzie,a potem zanurzyła się pod wodę.

Z pewnością dokonałeś odpowiednich obliczeń i odwzorowałeś w modelu wytrzymałość na ściskanie i rozciąganie stali oraz kruchość stali prawdziwego Titanica do tego z jakiego materiału zbudować model, wykonałeś poszycie proporcjonalnie mniejsze (wyniosłoby chyba grubość włosa) do modelu, oczywiście wziąłeś też pod uwagę masę statku i jej dystrybucję. Aha, no i trzeba jeszcze wziąć pod uwagę zachowanie wody w takiej skali, bo w tej skali napięcie powierzchniowe ma duże znaczenie dla np. zatapiania cienkich korytarzy wewnątrz modelu, które z pewnością również odwzorowałeś. Na to wszystko są wzory, których nawet ja nie znam.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Marcin




Dołączył: 30 Cze 2015
Posty: 81
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/5

Skąd: z Jaksic
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 20:29, 06 Maj 2016
PRZENIESIONY
Sob 12:11, 07 Maj 2016    Temat postu:

Czy uważasz,że się na tym nie znam,skończyłem projektowanie statków.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
psrus




Dołączył: 16 Lut 2011
Posty: 771
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 0/5


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 21:32, 07 Maj 2016    Temat postu:

Marcin napisał:
Czy uważasz,że się na tym nie znam,skończyłem projektowanie statków.

Na jakiej uczelni, w którym roku i co było tematem twojej pracy dyplomowej?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Emhokr




Dołączył: 24 Lut 2014
Posty: 407
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Skąd: Warsaw
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 17:31, 08 Maj 2016    Temat postu:

I nastała taka niezręczna cisza xD

A tymczasem ja mam swoją teorię:

O ile w ogóle Titanic się złamał (bo przecież wcale nie musiał się złamać, nie? Świadkowie mówili, ze poszedł na dno cały! Zatem - był cały, ale jak walnął o dno, to pękł!!!), to i tak przez Cunarda. Wykupili najlepszą stal, ja wam mówię! Dokonałam obliczeń i odkryłam, że w czasie, kiedy ją zaczęto budować - a to był przecież 1910 rok!!! - zebrali ze stalowni lepszą stal i przewieźli ją cichaczem do Clydebank. Tym samym Titanic został zmuszony do albo przerwania budowy, albo wzięcia innej stali.
I dlatego pękł!

Fajnie to wydumałam, nie?? ;)

Aha. Aktualnie również pracuję nad statkiem. Myslę, że wypłynie szybciej niż marcinowe. Co prawda szlag mnie trafia, bo elementy skomplikowane, ale co to dla mnie... Jak mi nie wyjdzie, to przerobię na Titanica na dnie ;p


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Karol_W




Dołączył: 22 Maj 2016
Posty: 64
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Skąd: Łomża
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 0:35, 16 Paź 2016    Temat postu:

Niedawno obejrzałem dokument "Titanic 100: Mystery Solved". I choć samego wartego obejrzenia materiału jest mniej niż sugeruje długość filmu to dał mi do myślenia.

To co jest pokazane w filmie, nawet, jeśli bardzo trafne to wciąż jest teoria. Może być prawdziwa, może nie być. Jednak interesującą rzeczą o której warto pomyśleć to sam proces przełamywania się statku i co się z nim działo po zniknięciu pod powierzchnią.

Dlaczego Titanic przełamał się przed trzecim kominem?
Gdzie przełamanie się zaczęło?
Czy i jaką rolę w przełamaniu odegrało to nieszczęsne złącze kompensacyjne?
Dlaczego różne duże fragmenty kadłuba, między innymi przybudówka przy szybie trzeciego komina złączona ze sporym fragmentem pokładów Boat Deck i A Deck, a nawet sekcja pokładu G, znajdują się tam gdzie się znajdują?
Dlaczego właśnie te fragmenty oderwały się od reszty, kiedy się oderwały i dlaczego właśnie w tych miejscach?
Gdzie podziała się kuchnia na pokładzie D?
Kiedy sekcja rufowa przeszła z ruchu pionowego w dół w ruch spiralny i ile obrotów wykonała, zanim uderzyła w dno?
Jak świecznik z Recepcji na pokładzie D opuścił sekcję dziobową?
Jak wiele ocalało z wnętrz w sekcji rufowej?

Na początku tego dokumentu jest krótkie ujęcie pokazujące pompy cyrkulacyjne głównego skraplacza. Zastanawiam się z której strony statku one pochodzą i gdzie w polu szczątków się znajdują? Ponieważ ten fragment wygląda na całkowicie oddzielony od sekcji rufowej.

Wiele pytań na które ciężko odpowiedzieć...może nigdy nie znajdziemy na nie odpowiedzi.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Karol_W dnia Nie 11:58, 16 Paź 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu    Forum TITANIC - forum o Titanicu Strona Główna -> Katastrofa Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2
Strona 2 z 2

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

Bright free theme by spleen stylerbb.net & programosy.pl
Regulamin