Forum TITANIC - forum o Titanicu Strona Główna


próby naprawy
Idź do strony Poprzedni  1, 2
 
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu    Forum TITANIC - forum o Titanicu Strona Główna -> Katastrofa
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
psrus




Dołączył: 16 Lut 2011
Posty: 771
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 0/5


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 12:11, 29 Paź 2012    Temat postu:

Bez sensu Seraphiel. Zarzucanie Murdochowi błąd jest niedorzeczne i tyle. Ale to chyba nic nadzwyczajnego, zważywszy na twój stosunek do Lightollera i jego rozumienia rozkazów, pokazuje sposób w jaki patrzysz na przebieg tamtych zdarzeń i decyzje określonych osób. /pokusiłem sie o taką niewinną uszczypliwość, o!/
Zresztą, jak wiadomo, ja to i nawet Ismaya broniłem, chociaż uważam że w pełni zasadnie. Nieważne, kwestię zamykam.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
manfred




Dołączył: 06 Maj 2013
Posty: 20
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 22:20, 12 Maj 2013    Temat postu:

Ot, odruchem ludzkim jest analizowanie i próba "zmiany" wydarzeń już po fakcie. Też bardzo bym chciał, żeby Murdoch wjechał w górę dziobem, ale przecież w tamtej sytuacji byłby to idiotyzm i zarzucono by mu, że mógł skręcać, a tak statek nie dopłynie na czas i tylko utrata reputacji firmy.
Normalny odruch to próba zatrzymania liniowca i skręt z tej, z której łatwiej. To naprawdę ułamki sekund i decyzje zapadają natychmiast.

Co do naprawy statku - ktoś kto nigdy nie widział wody wdzierającej się do kadłuba, chyba nigdy nie zrozumie. Ja nie widziałem, ale widząc chociażby pęknięcie małej rury wodociągowej, można sobie wyobrazić co się tam działo. Nim się połapali co się dzieje, pomieszczenia były pod wodą. Zdołali uruchomić pompy, a ile przy tym i tak "jazdy" było.
Uważam, że jeśli chodzi o próby utrzymania statku na wodzie, zrobiono wszystko.
Pomijam np. otwarty właz, który podobno przyspieszył tonięcie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
psrus




Dołączył: 16 Lut 2011
Posty: 771
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 0/5


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 23:33, 12 Maj 2013    Temat postu:

manfred napisał:
Ot, odruchem ludzkim jest analizowanie i próba "zmiany" wydarzeń już po fakcie. Też bardzo bym chciał, żeby Murdoch wjechał w górę dziobem, ale przecież w tamtej sytuacji byłby to idiotyzm i zarzucono by mu, że mógł skręcać, a tak statek nie dopłynie na czas i tylko utrata reputacji firmy.
Normalny odruch to próba zatrzymania liniowca i skręt z tej, z której łatwiej. To naprawdę ułamki sekund i decyzje zapadają natychmiast.

Dokładnie. Cóż, gdyby Murdoch walnął czołowy, statek by przetrwał. Jednak nie można powiedzieć o gościu który zabił się w wypadku samochodowym uderzając samochodem w filar wiaduktu, że powinien był 200 metrów wcześniej walnąć w drzewo i nabawić się zaledwie poważnych obrażeń ale przeżyć. A naprawdę, słyszałem nie raz jak pisano, że Murdoch powinien był uderzyć człowo, bo i tak by nie minął. Takim niedorzecznościom z mojej strony stanowcze nie.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez psrus dnia Nie 23:34, 12 Maj 2013, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
battleship




Dołączył: 28 Gru 2010
Posty: 88
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5


PostWysłany: Pon 0:23, 13 Maj 2013    Temat postu:

wiesz gdyby zmniejszyli objętość kotłowni nr 5 i kotłowni nr 6 zapychając ją meblami , czymkolwiek co by zajęło sporo miejsca, woda nie miałaby gdzie się zabardzo upchać.

wracając do tych drzwi to niestety to krwawa prawda, te drzwi prowadziły do pewnego korytarza ktry po zalaniu pozwolił wodzie ominąć grodzie wodoszczelne gdyby był zamknięty najprawdopodobniej tonąłby znacznie wolniej , druga kwestią były otwarte iluminatory które też brały udział


mieli problem z pompami gdy gródź oddzielająca kotłownie 5 od 6 puściła zalewając pomieszczenie momentalnie, stracili sporo kotłów i pary, bez tego większosć pomp padła. co prawda odpalali kotły w kotłowniach nr 1 2 i r oraz 4 te co były nie rozpalone, ale to było już po fakcie nie mogli nic zrobić,

zastanawia mnie dlaczego były zwarcia w pokładowej elektrowni, skoro mało pary to powinno być mniej mocy a nie strzelające iskry, moze juz statek dawał obja w przełamania bo obwody się uszkodziły?


i jeszcze głupi ruch kapitana co tylko przyspieszył wszystko bo zamiast zatrzymać statek po zderzeniu co było zrobione przez jakiś czas wznowił prace silników , warto nadmienić że uszkodzenia kadłuba były stosunkowo małe woda wdzierała się powoli, dopiero jak ruszyli to się posypało lawinowo,

z próbą naprawy nie było tak źle ponoc połatali kadłub w przedziale 5 i 6 bo napływ wody zmalał , tylko kiedy pierwsze 4 przedziały się zapełniły woda dostała się dalej nad grodziami przez otwarty właz , no i jakim cudem jeszcze 1 godzine po zderzeniu rzekomo zalany przedział 1 był suchy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
psrus




Dołączył: 16 Lut 2011
Posty: 771
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 0/5


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 9:32, 13 Maj 2013    Temat postu:

Powtarzasz jakieś dziwne rzeczy, jak to o połataniu kadłuba w kotłowni nr 5 i 6. Gdzieś ty takie coś wyczytał? Napchać meblami? Ile ich byś musiał mieć? Poza tym mebel ma w środku przestrzeń więc co ci to daje? A na rewelacje o Smith'cieprowadzącym statek naprzód, nie jestem pewien czy na to jest jakieś poważne źródło także.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez psrus dnia Pon 9:35, 13 Maj 2013, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
manfred




Dołączył: 06 Maj 2013
Posty: 20
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 12:45, 13 Maj 2013    Temat postu:

zapchanie nic nie da, woda się podniesie i przeleje.
A co do wolno naprzód ze strony kapitana, to kompletna bzdura. Wszyscy potwierdzają zatrzymanie maszyn, które już nie ruszyły. Zarówno oficerowie jak i pasażerowie. Dźwignia przekręciła się, gdy statek szedł na dno. Ot element mostka mógł uderzyć i gotowe.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Seraphiel




Dołączył: 03 Lis 2007
Posty: 755
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5


PostWysłany: Pon 20:08, 13 Maj 2013    Temat postu:

psrus napisał:
manfred napisał:
Ot, odruchem ludzkim jest analizowanie i próba "zmiany" wydarzeń już po fakcie. Też bardzo bym chciał, żeby Murdoch wjechał w górę dziobem, ale przecież w tamtej sytuacji byłby to idiotyzm i zarzucono by mu, że mógł skręcać, a tak statek nie dopłynie na czas i tylko utrata reputacji firmy.
Normalny odruch to próba zatrzymania liniowca i skręt z tej, z której łatwiej. To naprawdę ułamki sekund i decyzje zapadają natychmiast.

Dokładnie. Cóż, gdyby Murdoch walnął czołowy, statek by przetrwał. Jednak nie można powiedzieć o gościu który zabił się w wypadku samochodowym uderzając samochodem w filar wiaduktu, że powinien był 200 metrów wcześniej walnąć w drzewo i nabawić się zaledwie poważnych obrażeń ale przeżyć. A naprawdę, słyszałem nie raz jak pisano, że Murdoch powinien był uderzyć człowo, bo i tak by nie minął. Takim niedorzecznościom z mojej strony stanowcze nie.


Tak tak, przyjmuję do wiadomości że uderzenie statkiem czołowo w górę nie jest raczej pierwszą myślą która przychodzi do głowy. I że zrujnowałoby to karierę Murdocha. Ok.
Ale co z zakrętem na pełnej szybkości? Przecież w tym wypadku przy pełnej prędkości wykonano by większy skręt. I nawet ja na to wpadłem a serio nie jestem orłem z fizyki.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
psrus




Dołączył: 16 Lut 2011
Posty: 771
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 0/5


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 20:28, 13 Maj 2013    Temat postu:

No to tutaj już można rozważać. Jednak reakcja Murdocha jest zrozumiała. Tak jak kierowca samochodu odruchowo hamuje gdy nagle na jego drodze wyrasta drzewo lub pieszy, tak i on próbował statek zatrzymać, zmniejszyć impet oderzenia itp. itd.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Seraphiel




Dołączył: 03 Lis 2007
Posty: 755
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5


PostWysłany: Pon 20:37, 13 Maj 2013    Temat postu:

Ale przecież statek to nie samochód Blue_Light_Colorz_PDT_25 Reakcja może i zrozumiała ale facet miał widać słabe nerwy. Ciekawe jak by sie potoczyła historia gdyby tam postawić człowieka z nerwami ze stali.

"Raczy pan skręcić w lewo na pełnej mocy"



Blue_Light_Colorz_PDT_01Blue_Light_Colorz_PDT_01


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
psrus




Dołączył: 16 Lut 2011
Posty: 771
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 0/5


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 20:48, 13 Maj 2013    Temat postu:

Wiesz, jakie Murdoch miał nerwy a jakich nie miał to w sumie nie za bardzo można ocenić na podstawie jednej jego komendy. Czy miał słabe nerwy? Nie wiem. Lektura Geoffrey'ego Marcusa na przykład roztacza mrożący krew w żyłach obraz znieczulonych na wszelkie ryzyko i niebiezpieczeństwa, oswojonych z brawurą i rozmijaniem się z katastrofami oraz niebezpiecznymi sytuacjami o włos grona oficerów przeprowadzających statki na północnym Atlantyku. O ile się także nie mylę, to właśnie Murdocha dotyczył opis sytuacji sprzed roku przed rejsem na Titanicu, gdzie omal nie doszło do zderzenia z żaglowcem, jednak to Murdoch zachował trzeźwość umysłu.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez psrus dnia Pon 20:49, 13 Maj 2013, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Seraphiel




Dołączył: 03 Lis 2007
Posty: 755
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5


PostWysłany: Pon 20:53, 13 Maj 2013    Temat postu:

Eh zostawmy już tych oficerów, sam już stwierdzam że nie ma sensu rozprawiać o tym co mysleli i co zrobili i tego oceniać (jako wyjątek zostawię sobie Lightoller'a Blue_Light_Colorz_PDT_09 ).

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
psrus




Dołączył: 16 Lut 2011
Posty: 771
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 0/5


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 21:01, 13 Maj 2013    Temat postu:

To i nawet nie temat na to.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
battleship




Dołączył: 28 Gru 2010
Posty: 88
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5


PostWysłany: Nie 21:27, 02 Cze 2013    Temat postu:

wracając do otwartego włazu to w takim wypadku woda się jeszcze przez grodzie nie przelewała dopóki nie zaczeła wlewac się przez ten nieszczęsny właz, czyli gdyby został zamknięty to by biedak stękał neico dłużej?

a pęknięta gródź międdzy kotłownią 5 i 6 była spowodowana wypełnieniem się po sufit wodą tej kotłowni i gródź poprostu woda wypchnęła czy jak?



z innej beczki rzekomo 3 - 4 minuty rpzed rpzełamaniem światła titanica zgasły na dobre niektózy mówią że pękła rura z dopływem pary inni snuja teorie że mogło być jakieś mega zwarcie w instalacji elektrycznej które usmazyło generatory . zresztą w necie nigdzie niema ich schematu .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu    Forum TITANIC - forum o Titanicu Strona Główna -> Katastrofa Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2
Strona 2 z 2

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

Bright free theme by spleen stylerbb.net & programosy.pl
Regulamin