Forum TITANIC - forum o Titanicu Strona Główna


Charles Lightoller - jaki właściwie był?

 
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu    Forum TITANIC - forum o Titanicu Strona Główna -> Załoga i orkiestra
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Słoneczko;D




Dołączył: 10 Sie 2010
Posty: 57
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Skąd: lubelskie
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 22:56, 10 Lis 2010    Temat postu: Charles Lightoller - jaki właściwie był?

. Nie wiem jak go oceniać - z jednej strony zażenowany tym że w ostatniej chwili został zdegradowany można rzec poszkodowany. Z drugiej sztywno trzymał się polecenia Smitha, źle go zinterpretował w przeciwieństwie do Murdocha i nie wpuszczał mężczyzn do szalup. Nigdy nie miał szczęścia - w swojej karierze na morzu doświadczył trochę katastrof, na Titanicu czuł się źle. Z jednej strony jest mi go szkoda z drugiej wydaje się być twardy i ostry. Nigdy szczególnie nie darzyłam go sympatią. A co wy o nim sądzicie?

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Słoneczko;D dnia Pon 15:58, 15 Lis 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
TITANICzna
Capo di tutti capi



Dołączył: 20 Lut 2006
Posty: 1978
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Skąd: Włocławek/Kraków
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 14:11, 11 Gru 2010    Temat postu:

Nie przepadam za Lightollerem ze względu na jego opaczne zrozumienie rozkazu kapitana i późniejsze kręcenie w trakcie przesłuchań. Rzecz pierwsza, że okazał się beznadziejnie zaślepionym służbistą, druga... niejednolite zeznania nie są właściwością szczerych ludzi.
Degradacją bym się nie przejmowała, w końcu nie jego jednego to spotkało. Jego karierą przed i po Titanicu raczej się nie interesuję. Natomiast niechęć do Titanica mogła narodzić się wskutek tych wszystkich zapewnień, jaki to wspaniały, potężny, niezniszczalny statek. Miał na tyle oleju w głowie, aby wiedzieć, że przekonanie o wielkości jakiegokolwiek ludzkiego tworu może okazać się zgubne i to jest dla mnie całkiem pozytywny element jego jestestwa.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Tar-Minyatur




Dołączył: 08 Lut 2008
Posty: 2731
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5


PostWysłany: Sob 3:46, 01 Sty 2011    Temat postu:

Przeczytałem przed chwilą jego biografię i, cóż... Czapki z głów. Zupełnie niesłusznie go nie doceniałem i nawet niezbyt lubiłem. Teraz odnalazłem w nim ułańską fantazję (i mnóstwo młodzieńczej głupoty... Wywiesić burską flagę w Sydney w 1900 roku!), poczucie honoru (przyznał się do tego i nie wydał towarzyszy!), sporo pecha (dwie katastrofy morskie). Po katastrofie "Titanica" ciążyło na nim, jak i na innych ocalonych członkach załogi, pewnego rodzaju fatum (przeniesiono go na malutkiego "Oceanica", a po wojnie nie mógł wrócić do White Star!).
Jego zeznania przed komisją śledczą i rekomendacje dotyczące bezpieczeństwa stanowiły fundament późniejszych reform prawa morskiego.
Przeżył trzy katastrofy: "Titanica", "Oceanica" i "Falcona", niszczyciela, którym dowodził.
Dobrowolnie, wraz ze swoim jachtem i najstarszym synem, wziął udział w ewakuowaniu Dunkierki. Na jachcie o długości osiemnastu metrów i pojemności 26 GRT przewiózł 130 żołnierzy.
Co do jego zeznań... Cóż, wystarczy przeczytać zeznania kogokolwiek, by przekonać się, jak wielka ciemność wówczas panowała. Charles Joughin nie był w stanie z paru kroków rozróżnić poszczególnych osób w tłumie, nie możemy więc oskarżać Lightollera o to, że nie spostrzegł przełamania się statku.
Jeżeli natomiast chodzi o "women and children first"... Z całą pewnością był służbistą, służył na statkach od trzynastego roku życia (chociaż brał udział w gorączce w Klondike i przez chwilę był kowbojem, warto o tym pamiętać w RPG). Ale tak naprawdę wpuszczanie mężczyzn nie zmieniłoby wiele, a skoro sugeruje się, że orkiestra zwiększyła liczbę zabitych, to dlatego nie powiedzieć tak o wpuszczaniu mężczyzn? Kobiety z pierwszej i drugiej klasy w większości uratowały się, nawet z trzeciej klasy połowa, natomiast wpuszczanie mężczyzn, wziąwszy pod uwagę niską ludzi wpuszczanych do jednej szalupy, być może oznaczałoby poświęcenie iluś kobiet w zamian za paru amerykańskich mężczyzn.
Edycja: chciałbym też zauważyć, że nie tylko Murdoch ucierpiał na mianowaniu Wilde'a głównym oficerem. Lightoller został zdegradowany z pierwszego na drugiego oficera (a Blair nie mógł zostać przeniesiony z grupy oficerów starszych do młodszych, więc wysłano go na "Olympica").


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Tar-Minyatur dnia Sob 4:18, 01 Sty 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Spec




Dołączył: 05 Lip 2015
Posty: 6
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5


PostWysłany: Nie 12:52, 05 Lip 2015    Temat postu:

Tamtej nocy najlepiej wywiązał się ze swego zadania ze wszystkich, niestety przez znany film z roku 1997 negatywnie oceniany przez wielu "znawców". Wbrew obiegowej opinii kapitan wydał rozkaz umieszczania w łodziach TYLKO kobiet i dzieci, Murdoch zignorował ten rozkaz wpuszczając mężczyzn nawet kiedy w pobliżu były kobiety. Lightoller obawiał się przeciążenia lin, dlatego celowo opuszczał szalupy częściowo puste, szlaupy miały czekać przy statku, a gdy pokład obniży się na kilka metrów do poziomu wody mężczyźni mieli o własnych siłach dopłynąć do tych szalup. Niestety szalupy odpłynęły za daleko, a większość z nich nie chciała wracać w obawie przez wywróceniem łodzi. Wbrew pozorom z wody wyłowiono dość dużo ludzi, jeśli skoczyłeś do wody mniej więcej o 2:15, kiedy część szalup była jeszcze blisko, miałeś dużą szansę na ratunek.

Szkoda, że ten człowiek nie dowodził o 23:40, śmiem sądzić, że wtedy do takiej tragedii by nie doszło.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
TITANICzna
Capo di tutti capi



Dołączył: 20 Lut 2006
Posty: 1978
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Skąd: Włocławek/Kraków
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 8:24, 06 Lip 2015    Temat postu:

Z wszystkim się zgadzam, ale jedno "ale" - Murdoch wsadzał do szalup tych, którzy chcieli wejść. Póki były kobiety pod ręką, na pewno nie przepuściłby mężczyzny, ale co, jeśli wszystkie kobiety wokół odmawiały wejścia? Miał je siłą wrzucać do szalup? Gdyby nie on, ofiar byłoby o wiele więcej, zresztą kobiet i dzieci zginęło i tak stosunkowo mało.

Też uważam, że niesprawiedliwie Lightollera Cameron pokazał. Natomiast co do tego, czy do tragedii by nie doszło - nie wiemy. Mógł dać inny rozkaz, mógł taki sam. Prawdopodobnie chciałby wyminąć górę, więc w zależności od tego, czy statek by zwolnił, czy nie, do uderzenia pewnie i tak by doszło, tylko w innej części kadłuba.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Emhokr




Dołączył: 24 Lut 2014
Posty: 407
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Skąd: Warsaw
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 9:53, 06 Lip 2015    Temat postu:

Murdoch zareagował instynktownie. W listopadzie pisałam o wypadku, jaki zaliczyłam samochodem. O wszystkim to się łatwo mówi po fakcie, analizując daną sytuację. Łatwo powiedzieć, trudniej zrobić siedząc za kierownicą czy stojąc za sterem.

Czy aby na pewno Murdoch zignorował rozkaz kapitana? Pewna nie jestem. W kazdym razie nie był jedyny tej nocy. Lowe też zachował się średnio, sam sobie wsiadając do szalupy, bez rozkazu. Też możnaby sieprzypiąć...

Jedyne, o co mam do Murdocha pretensję to sytuacja z Duff Gordonami. Myślę, że nie powinien dopuścić do zwodowania tej szalupy, zapełnionej tylko 12 osobami. Ale z drugiej strony... nie było nikogo chętnego do wsiadania dookoła. Może to się wydawać dziwne, na statku pełnym ludzi - puste miejsca przy łodziach... a jednak...

Może jeszcze nie podoba mi się to, że Murdoch, przynajmniej taki obraz sobie zbudowałam w głowie po przeczytaniu zeznań i źródeł na jego temat, miał ...hmm... nie, inaczej. Sprawiał wrażenie, jakby od samegopoczatku doskonale wiedział, że to jest jego koniec. Nawet nie brał pod uwagę tego, że mógłby spróbować przeżyć.

No, ale temat jest o Lightollerze.
Lubię jego fantazję, lubię jego siłę, umiejętności i determinację. Ale był to butny facet. O ile w czasie przesłuchań w USA z Lowe'a można było boki zrywać, bo w swojej bucie był uroczy, o tyle Lights był zblazowany i przekonany o swojej wyższości. Czasem miałam wrażenie, że wręcz kłamał w trakcie przesłuchań, a kiedy wychodziły pewne nieścisłości to zachowywał sie jak buc.

Jeśli chodzi o przedstawienia filmowe.. z 1958 roku twardy profesjonalista. Nie bardzo go kojarzę w serialach z 1974 i 1996, ale u Camerona mi się podobał. Dużo bardziej niż w miniserialu z 2012, gdzie Lights jest wszedzie... No, ale to tylko filmowe wyobrażenia.

W czasie przesłuchań uważał się za uprzywilejowanego z racji tego, iż był jedynym oficerem seniorem, który przezył. Nie umniejszam jego wiedzy, ale mnie jego podejście do innych denerwuje.

Z ciekawostek, w 1920 spotkał sie na Cedriku z Lowem. H.L. zrezygnował wtedy z linii transatlantyckiej, na co Lights podał mu rękę, potrząsnął nią i stwierdził "o, to nas opuszczasz, powodzenia", po czym odwrócił się i odszedł.

Ponadto miał tatuaż (oprócz niego z tatuażem na Titaniku był Lowe).


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Spec




Dołączył: 05 Lip 2015
Posty: 6
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5


PostWysłany: Pon 22:52, 06 Lip 2015    Temat postu:

Lightoller uznał komisję amerykańską za kpinę, dopiero przed komisją brytyjską odpowiadał jak należy.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Emhokr




Dołączył: 24 Lut 2014
Posty: 407
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Skąd: Warsaw
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 9:14, 07 Lip 2015    Temat postu:

Och, nie on jedyny uznał to za kpinę. Zresztą, nie bardzo się dziwię postawie tych ludzi. Byli wymęczeni, wściekli, bez pieniędzy, trzymano ich najdłużej. Sam s. Smith miał wiedzę szczątkową i zadawał śmieszne pytania.Ale, mimo wszystko, zarzut, iż USA nie miało nic do powiedzenia w sprawie śledztwa był niezbyt trafiony, w końcu kapitał z jakiego powstał Titanic był amerykański, ba, WSL przecież należało do IMM, tworu amerykańskiego, a i sam Ismay był mocno związany z IMM>

Nie wiem, czy było potrzebne owo dochodzenie, brytyjskie było dużo bardziej dokładne w każdym aspekcie. I, niezależnie od wszystkiego, myślę, że mijanie się z prawdą i kiedy wychodziła ona na jaw robienie cyrku, było trochę poniżej godności oficera. Zwłaszcza najstarszego rangą z tych, który przeżył. Mógł być niezadowolony, ale emocje w kieszeń.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu    Forum TITANIC - forum o Titanicu Strona Główna -> Załoga i orkiestra Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

Bright free theme by spleen stylerbb.net & programosy.pl
Regulamin