Forum TITANIC - forum o Titanicu Strona Główna


Jak spędzilibyście swoją podóż na Titanicu?

 
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu    Forum TITANIC - forum o Titanicu Strona Główna -> Titanic Ogólnie
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
psrus




Dołączył: 16 Lut 2011
Posty: 771
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 0/5


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 14:55, 14 Kwi 2011    Temat postu: Jak spędzilibyście swoją podóż na Titanicu?

Zauwazyłem taki temat na ET i stwierdziłem, że ciekawie byłoby się dowiedziec jak my spędzilibyśmy podróż Titaniciem. Wyobraźcie sobie, że jest rok 1912 a wy zamierzacie popłynąć Titaniciem...

Ja widzę siebie jako profesora wydziału biologii lub medycyny jednego z brytyjskich uniwersytetów płynącego samotnie do USA na jedną z konferencji naukowych, na którą zostałem zaproszony. Zakwaterowałbym się w małej kabinie na pokładzie A, takiej jak ta:

Jak wyglądałby mój dzień? Rano, obudzony przez stewarda udałbym się na obifte śniadanie. Po śniadaniu udałbym sie na poranny spacer, po niezatloczonym jeszcze pokładzie, żeby odświeżyć umysł. Po przechadzce popracowałbym trochę, przeczytał najnowsze doniesienia naukowe, dopracował mój odczyt na nadchodzaca konferencje, być może wysłał depeszę w jakiejś ważnej sprawie. Po lunchu, poszedłbym na kawę na werandę i tam posiedział gawędząc z przypadkową osobą. Później udałbym sie na mały spacer po pokładzie, poduskutował z napotkanym państwem Straus, wytłumaczył zapalonemu młodzieńcowi teorię doboru naturalnego, zabawiłbym jakąs samotną kobietę rozmową. Być może zachaczyłbym o salon lub recepcję w poszukiwaniu jakichś znajomych twarzy, i żeby posłuchać muzyki. Przed kolacją skorzystałbym z najnowszych sprzętów sali gimnastycznej, a po ćwiczeniach udałbym się na kolację, po której poszedłbym na chwilkę do palarni podyskutować o najnowszych doniesieniach z dziedziny prawa i polityki. Jednak wieczorem wróciłbym do swojej kabiny żeby uporządkować swoje notatki, może poczytać książkę. Dopiero późnym wieczorem, gdy byłoby już ciemno, wyszełbym na podkład łodziowy i przechadzał się pustym, szerokim pokładem z jednej strony słuchając szumu morza, z drugiej strony widząc wielkie kominy wypluwające ogromne ilości dymu. Przeszedłbym tak parę razy wzdłuż, po czym poszedłbym ostatecznie do kabiny spać.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez psrus dnia Czw 14:57, 14 Kwi 2011, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Tar-Minyatur




Dołączył: 08 Lut 2008
Posty: 2731
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5


PostWysłany: Czw 20:42, 14 Kwi 2011    Temat postu:

Właściwie trzy lata temu próbowaliśmy stworzyć RPG rozgrywające się na "Titanicu". Niestety, nie udało się.
Ja? Wybrałbym jedną z kajut na pokładzie B lub C. Większość czasu spędzałbym w swoim pokoju, porządkując jakieś notatki czy sporządzając nowe. Od czasu do czasu chadzałbym do palarni wypalić kilka cygar, napić się brandy, pograć w wista czy pokera i porozmawiać na przykład o pojedynku Scotta i Amundsena (oczywiście, jak niemal wszyscy obecni, demonstrowałbym wyraźną niechęć wobec Amundsena i podziw wobec nieśmiertelnego bohaterstwa Scotta) czy o sytuacji politycznej (mówiłbym przeciwko Asquithowi i parze Lloyd-George - Churchill). Na spacery wychodziłbym głównie późnym wieczorem, a wracając do siebie, przestawiałbym swój zegarek, dostrajając go do wielkiego zegara z klatki schodowej. Pracowałbym do późna w nocy i wstawał bardzo późno, jadł drugie śniadanie (pierwsze ewentualnie na kolację).

Tylko czy ten temat pasuje do tego działu? Ciężki dylemat.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
TITANICzna
Capo di tutti capi



Dołączył: 20 Lut 2006
Posty: 1978
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Skąd: Włocławek/Kraków
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 13:50, 21 Cze 2011    Temat postu:

Pasuje czy nie - daje okazję do przedstawienia swojej wizji, co nie udało się przy nieodżałowanym RPG, niestety.

Myślę, że ja spędziłabym swoją podróż włażąc w różne bardziej lub mniej dostępne dla pasażerów zakamarki, usiłując jak najlepiej poznać statek i dorwać Murdocha. To oczywiście w przypadku, gdybym podróżowała ze swoją obecną świadomością.

Gdybym natomiast reprezentowała ówczesną kobietę - cóż, pewnie biegałabym i tak, przerywając swoje wędrówki posiłkami. Ewentualnie siedziałabym w swojej kajucie, zaczytując się w książkach (standard).


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
boliglowa




Dołączył: 17 Sty 2012
Posty: 4
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5


PostWysłany: Wto 13:26, 17 Sty 2012    Temat postu:

Ja bym spedzil podroz zapewne jako przedstawiciel biedoty, hmm, trudno mi sie nawet w myslach i wyobrazeniach wyrwac ze stanu, w ktorym sie znajduje w rzeczywistosci Blue_Light_Colorz_PDT_15)

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu    Forum TITANIC - forum o Titanicu Strona Główna -> Titanic Ogólnie Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

Bright free theme by spleen stylerbb.net & programosy.pl
Regulamin