Forum TITANIC - forum o Titanicu Strona Główna


Luksus czy marketing? Temat o luksusie na liniowcach.

 
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu    Forum TITANIC - forum o Titanicu Strona Główna -> Statki inne niż Titanic
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Seraphiel




Dołączył: 03 Lis 2007
Posty: 755
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5


PostWysłany: Pon 16:37, 10 Wrz 2012    Temat postu: Luksus czy marketing? Temat o luksusie na liniowcach.

Każdy wie o legendarnym luksusie na pokładzie Titanica. W czasie gdy go zbudowano był reklamowany jako najbardziej luksusowy liniowiec.

Ale jak długo udało mu się utrzymać status najbardziej luksusowego liniowca? Czy naprawdę kiedykolwiek nim był?

Zdaję sobie sprawę że pewnie część użytkowników może być oburzona takim pytaniem i to na takim forum. Nie mniej jednak;

Jak wypadał Titanic w porównaniu do statków ze swojej epoki?
Jeśli chodzi o Cunarda Titanic faktycznie wygrywał, liniowce konkurencyjnej linii były zaprojektowane nieźle choć nie tak dobrze jak na Titanicu.
Natomiast CGT ze swoją France która zaczęła swoją służbę chwilę po katastrofie Titanica była już statkiem wspanialszym niż on. Oczywiście wypada zaznaczyć że pojęcie luksusu a co za tym idzie również takowej architektury wnętrz różniło się dla Brytyjczyków i Francuzów. W wyniku tego France otrzymała wystrój mocno - pozwolę sobie tutaj użyć słowa - frywolny, w porównaniu do dyskretnie eleganckich wnętrz Titanica. Tak więc o ile na France można szukać inspiracji pałacami tak na Titanicu będą to raczej Jakobińska rezydencja.
Około roku po dziewiczej podróży France (oraz katastrofie Titanica) do służby wszedł Imperator. Pierwszy z tria statków klasy Imperator był znacznie bardziej luksusowy niż liniowiec CGT oraz nasz legendarny pupil. Udało mu się je pobić pomimo dość topornej rzekłbym pruskiej estetyki.





Rok później swoją dziewiczą podróż odbyła Cunardowska Aquitania. Dzięki niej Cunard nadrobił zaległości w architekturze wnętrz swoich statków. Klatka schodowa pierwszej klasy przypominała tą z Imperatora natomiast ogół wystroju przywodził na myśl France.





Bezsprzecznymi "pływającymi pałacami" można nazwać późniejsze włoskie liniowce lat 20. Chociaż Włosi późno przystąpili do budowania własnych liniowców ich statki odznaczały się wspaniałą dbałością o architekturę wnętrz zostawiając wcześniejsze statki - w tym Titanica - w tyle. Duilio (1923) ze swym wspaniałym Wielkim Hallem i jadalnią pierwszej klasy.




Na Saturnii (1927) można już zauważyć typowe dla końca epoki historyzmu w architekturze, przeładowanie.
Klatka schodowa pierwszej klasy:

Jadalnia:

Sala balowa:


Tak więc o ile można uznać iż Titanic był najbardziej luksusowym statkiem na Atlantyku w czasie swej dziewiczej podróży, trzeba zaznaczyć iż był on nim tylko przez krótką chwilę. Pomijając katastrofę statku, nawet gdyby szczęśliwie zakończył dziewiczą podróż i kontynuował służbę, jego tytuł "pływającego pałacu" zostałby mu odebrany ledwie tydzień później przez France.

Mam nadzieję że Ci którzy zdecydowali się przeczytać ten, nazwijmy to artykuł, nie będą żałować ;) W wolnym czasie postaram się przybliżyć sylwetki włoskich liniowców.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
nowypasazer1626




Dołączył: 04 Kwi 2012
Posty: 154
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Skąd: warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 19:18, 10 Wrz 2012    Temat postu:

Popieram :d Masz rację w 100% no może w 90%.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Krzychu74




Dołączył: 20 Cze 2011
Posty: 312
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Skąd: Kłodzko
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 19:25, 10 Wrz 2012    Temat postu:

Witam!
Nie żałuję, że przeczytalem i czekam na ciąg dalszy. Blue_Light_Colorz_PDT_15
Wydaje mi się, że pojęcie luksusu zależne jest od epoki. Czy dzisiaj statek w wnętrzem ozdobionym tak jak Titanic, Imperator czy Duilio, a pozbawiony TV, sklepów, pasaży, internetu byłby uważany za luksusowy?
Wystrój dzisiejszych wycieczkowców nawet w ułamku nie jest tak kunsztowny jak ówczesnych liniowców, a uważane są (i reklamowane) za statki luksusowe. Co innego wtedy decydowało o luksusie, co innego dzisiaj.

Pozdrawiam.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
tomek_s_1990




Dołączył: 12 Mar 2011
Posty: 875
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 19:24, 13 Wrz 2012    Temat postu:

Ostatnio zaintrygowało mnie takie pytanie czy była ekonomicznie opłacalna budowa wielkich dwupoziomowych pomieszczeń na statkach (plus poziom zajęty przez kopułę) tak jak na statku Bismarck (późniejszy Majestic) czy w Lusitanii. Pomieszczenie takie może olśnić luksusem i przyciągnąć bogatych klientów. Z drugiej strony wydaje mi się jednak, że dodatkowy poziom i kopuła jakby rozrywały pokłady, na których się znajdowały i sprawiały trudności w prowadzeniu ciągów komunikacyjnych, które musiały taką kopułę omijać (a trzeba było jeszcze brać pod uwagę szyby kominów).

Zbudowanie jednopoziomowej jadalni (jak na Titanic-u) dawało sporo miejsca na kolejne kabiny pasażerskie (więcej wpływów z biletów) bądź miejsca na dodatkowe atrakcje. Na przykład na Titanic-u w porównaniu z planami Olympica prawie całkowicie zniesiono promenadę na pokładzie B zabudowując ją kabinami i wydzielając prywatną promenadę. Na Britannicu o ile dobrze pamiętam zmniejszono sporo palarnię, czytelnię, zabudowano wnękę między czytelnią a wielkimi schodami.

Dziwi mnie trochę taka rozrzutność u Cunarda i oszczędność White Star Line w zagospodarowaniu miejsc.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez tomek_s_1990 dnia Czw 19:27, 13 Wrz 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Seraphiel




Dołączył: 03 Lis 2007
Posty: 755
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5


PostWysłany: Czw 21:34, 13 Wrz 2012    Temat postu:

Nowypasażer - dzięki.

Krzychu - Myślę że dzisiejsze statki można raczej określić mianem komfortowych a nie luksusowych. Oczywiście, znajdzie się gdzieś czasami przebłysk luksusu ale w porównaniu z przedwojennymi liniowcami będzie on dość kiczowaty co jest niestety następstwem braku architektów zdolnych zaprojektować luksusowe pomieszczenie.

Tomek - Czy budowa takich pomieszczeń była ekonomiczna to dość złożone pytanie. Akurat wcale nie jestem pewien czy prowadzenie ciągów komunikacyjnych było takie trudne. Dla doświadczonego i uzdolnionego architekta nie powinno być problemem zgranie razem wszystkiego. Szyby kominów w późniejszych latach chyba często rozdzielano na dwa, dość efektowne rozwiązanie.
Owszem, jednopoziomowa jadalnia daje więcej miejsca na kabiny, ale przykład Titanica pokazuje że pomieszczenie tak wielkie przy tak małej wysokości będzie nieefektowne. Dla mnie ten sufit lecący na głowę w jadalni był jedną z największych porażek na statku.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Krzychu74




Dołączył: 20 Cze 2011
Posty: 312
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Skąd: Kłodzko
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 22:48, 13 Wrz 2012    Temat postu:

Witam!
Seraphiel: w sumie racja. Dzisiaj bardziej liczy się komfort niz luksus, a Ci, których stać na luksus mają swoje jachty/statki i wycieczkowce nie są im potrzebne.
Co do dwupoziomowych jadalni to jakoś nie mogę się do nich przekonać i rozwiązanie z Titanica najbardziej mi odpowiada. O ile na zdjęciach Imperatora i Duilio jeszcze to jakoś wygląda to oglądając np. wnętrze Empress of Ireland:
http://www.youtube.com/watch?v=_WTKccAMDA0
mam odczucie, że nie dość, że tę dziurę w sufie zrobiono chyba na siłę to zaraz ktoś z góry napluje mi do talerza. Blue_Light_Colorz_PDT_14

Pozdrawiam.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Seraphiel




Dołączył: 03 Lis 2007
Posty: 755
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5


PostWysłany: Czw 15:59, 04 Paź 2012    Temat postu:

Nie mogę uwierzyć że zapomniałem tu odpowiedzieć. W każdym razie:

Krzychu: Zaprojektowanie dwupoziomowej jadalni też wcale nie jest takie proste. Na wielu statkach mi także nie podoba mi się efekt jaki generowało wycięcie "dziury" w jednym miejscu przez co o ile to centralne miejsce wyglądało całkiem nieźle tak galerie wokół niego wyglądają jak płaska nora.
Na Empress of Ireland mamy piękny przykład jak NIE projektować jadalni Blue_Light_Colorz_PDT_15


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Krzychu74




Dołączył: 20 Cze 2011
Posty: 312
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Skąd: Kłodzko
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 16:15, 04 Paź 2012    Temat postu:

Witam!
Nie ma sprawy, nic się nie stało. Blue_Light_Colorz_PDT_15
A co do Empressa to w 100% zgadzam się.

Pozdrawiam.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
tomek_s_1990




Dołączył: 12 Mar 2011
Posty: 875
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 17:33, 20 Kwi 2013    Temat postu:

Nie wiedziałem gdzie wkleić link, anie chciałem zakładac nowego tematu więc wstawiam tu.
Dużo zdjęć Mauretanii [link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
psrus




Dołączył: 16 Lut 2011
Posty: 771
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 0/5


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 22:12, 20 Kwi 2013    Temat postu:

Nigdy nie widziałem tego tematu, ale został odświeżony.
Moim zdaniem błędem jest sprowadzanie luksusu do wystroju wnętrz i wygody ograniczonej do rozumienia wygody fotela. Titanic może i swoją sławę o luksusie zawdzięczał dobremu marketingowi, ale że takie nowinki jak największy i w ogóle najlepszy pod względem prawie wszystkiego statek dobrze się wtedy sprzedawały, to w modzie było zasmakować tej nowości a później jeszcze pochwalić. Myślę że to co mogło dawać Titanicowi przewagę to: dobra obsługa i kuchnia, którą chwalono ponad miarę, wygoda pod względem zakwaterowania w kabinach które to na Titanicu miały ustanawiać "kompletnie nowe standardy" i nowinki takie jak jak pływalnia, kort do squasha czy róznorodność kawiarni i restauracji oferujących zróżnicowanie nurtów kulinarnych i kawiarnianych (och jakie to było ważne że na Titanicu będzie kawiarnia paryska!). Nie mówiąc już o windach. Ogólnie też zwracano uwagę na rzeczy, które zmniejszały uciążliwości podóży, kiedy to jeszcze były czasy gdzie uciążliwość podróży było pojęciem z pewnością znanym. Po rejsach na Olympicu ekscytowano się praktycznym brakiem wibracji i niewielką chwiejnością, a wielu pasażerów, szczególnie niższych klas, było zadziwionych wygodą jaką statek im gwarantował, standard był lepszy niż ten jaki zapewniali sobie, bądź zapewniano im na lądzie. Nieźle jak na statek. Szczególnie dla klas wyższych, gdzie podróz przez atlantyk nagle okazywała się niezłą rozrywką i stawała się wymarzonym urlopem i odpoczynkiem, a nie tylko środkiem transportu (jeden pasażer pierwszej klasy Titanica, nie pamietam który, chwalił spokój i świetne warunki do pracy na pokładzie, gdzie nie miał interesantów ani niepokojących go telefonów).
Co do jadalni na Titanicu, to nalezy pamiętac też że pokład D był najwyższym na statku, chociaż rozumiem że efekt prawdopodobnie taki był, że sufit "leciał na głowę", chociaż może dzięki temu zniwelowany był trochę ten klaustrofobiczny efekt. Także te "salki", czy "wykusze" po bokach jadalni mogły łamac jednostajność "krajobrazu", szczególnie dla osób zasiadających właśnie tam.

Mimo to jadalnia na Titanicu podoba mi się bardzo (dodatkową ciekawostką był fakt że na Titanicu w jadalni I klasy zagościły już niewielkie, kilkuosobowe stoliki zamiast długich stołów, stawało się to już standardem wtedy na statkach chcących nazywac siebie luksusowymi i z pewnością zwracano na to uwagę). I myslę że to co lubię w Titanicu to kompletny brak pałacowości, przepychu (w swoisty sposób rozumianego), ciężkości jak np. na ostatnim zdjęcia Seraphiela, a zamiast tego 'salonowość', lekkość i umiar, jednocześnie wyrazistość.
Wow, zmieniałem aż 11 razy, a mój post urósł dwa razy dłuższy..


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez psrus dnia Sob 22:34, 20 Kwi 2013, w całości zmieniany 11 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
psrus




Dołączył: 16 Lut 2011
Posty: 771
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 0/5


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 22:42, 20 Kwi 2013    Temat postu:

W ogóle ja zachwycony jestem wystrojem Palm Court na statku... no właśnie, nie wiem na jakim. To chyba Rotterdam. Nie podoba mi się tylko palma która postawiono na postumencie.


Może z powodu foteli takich samych jak na Titanicu, a które ubóstwiam. No i wogóle lekkość wystroju. Nie wiecie kto te fotele produkował?


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez psrus dnia Sob 22:44, 20 Kwi 2013, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Seraphiel




Dołączył: 03 Lis 2007
Posty: 755
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5


PostWysłany: Nie 12:27, 21 Kwi 2013    Temat postu:

Wygląda na to że zdjęcie przedstawia Palm Court Nieuw Amsterdama.

Faktycznie temat może wprowadzać w błąd, jako że architektura wnętrz (i architektura jako taka) to mój konik to rozpatrywałem pojęcie luksusów pod jej kątem.
Jeśli chodzi o jadalnię na Titanicu; będę obstawał przy moim zdaniu. Próba zwiększenia zysków odbiła się na prezencji pomieszczenia. Na zdjęciu które zapostowałeś nie wygląda to źle ALE to zdjęcie było robione nawet nie z połowy odległości od drzwi. Odbiór jadalni zmienia się dramatycznie kiedy obracamy się o 180 stopni.
Oczywiście są różne gusta i szanuję to że wolisz skromniejszy wystrój Titanica. Ale nie przesadzałbym z epitetami takimi jak lekkość czy salonowość. Podejrzewam że Francuzi np. mogliby uznać że nie ma on nic wspólnego z salonowością, że jest zwyczajnie ponury. Dodatkowo ostatnie zdjęcie do którego się odwołujesz było Salą Balową na Saturnii, czyli typem pomieszczenia którego na Titanicu nie było. Reprezentowało ono też styl w architekturze którego próżno szukać na Titanicu - NeoBarok.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
psrus




Dołączył: 16 Lut 2011
Posty: 771
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 0/5


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 12:37, 21 Kwi 2013    Temat postu:

Mnie to co najbardziej razi w jadalni na Titanicu, o czym już pewnie nie raz mówiłem, to to tragiczne rozwiązanie, gdzie ze stolika wyrasta kolumna. Po prostu tragiczne. Porozmawiaj tu z osobą naprzeciwko ciebie. Straszne.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu    Forum TITANIC - forum o Titanicu Strona Główna -> Statki inne niż Titanic Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

Bright free theme by spleen stylerbb.net & programosy.pl
Regulamin