Forum TITANIC - forum o Titanicu Strona Główna


Duff-Gordonowie

 
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu    Forum TITANIC - forum o Titanicu Strona Główna -> Pasażerowie
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tar-Minyatur




Dołączył: 08 Lut 2008
Posty: 2731
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5


PostWysłany: Czw 14:29, 30 Gru 2010    Temat postu: Duff-Gordonowie

Małżeństwo Duff-Gordonów okazuje się być ciekawsze niż mogłem przypuszczać.
Ona, lady Lucy Duff-Gordon de domo Sutherland, primo voto Wallace (1865-1935), w 1875 roku przetrwała katastrofę statku, który rozbił się o skały podczas sztormu. Żyła 70 lat, a i tak jej matka ją przeżyła. Prekursorka pokazów mody, bardzo szeroko znana projektantka.
Sir Cosmo Duff-Gordon, DL, szkocki ziemianin i sportowiec, srebro w szermierce zespołowej (czy jakby tam to przetłumaczyć) w zdegradowanych potem Igrzyskach 1906 roku. 1862-1931.
Przede wszystkim do bólu nowoczesne małżeństwo. Rzadko ze sobą mieszkali ze względu na jej interesy, nawet podczas rejsu "Titanikiem" wzięli osobne apartamenty na pokładzie A, w dodatku pod nazwiskiem "Morgan", co Lucile (imię, pod którym szeroko znana była żona) tłumaczyła strachem przed tłumem lęgnących do niej "jak owce" nuworyszów.
Jeszcze ciekawsze jest ich zachowanie podczas katastrofy. Odpłynęli w szalupie nr 1, o pojemności 40 osób, w której było natomiast zaledwie 12 osób.
Teraz przez chwilę za angielską Wikipedią:
Angielska Wikipedia napisał:
Some time after the ship sank, while afloat in boat 1, Lucile reportedly commented to her secretary, "There is your beautiful nightdress gone." A fireman, annoyed by her comment, replied that while the couple could replace their property, he and the other crew members had lost everything in the sinking. Cosmo then offered each of the men £5 to assist them until they received new assignments. While on the RMS Carpathia, the Cunard liner that rescued Titanic's survivors, Cosmo presented the men from Lifeboat 1 with checks drawn on his bank in London, Coutts. Later this action spawned gossip that the Duff Gordons bribed the crew in their boat not to return to save swimmers out of fear it would be swamped.

5 funtów to więcej niż półtoramiesięczne zarobki majtków na "Titaniku", w przeliczeniu na dzisiejsze ceny jest to 367 funtów.
Jeszcze jej opis rejsu, ostatniej wieczerzy na pokładzie i zderzenia (podkreślenia moje):
Lady Lucy Duff-Gordon (za Encyclopedia Titanica) napisał:
The first days of the crossing were uneventful. Like everyone else I was entranced by the beauty of the liner. I had never dreamed of sailing in such luxury ... my pretty little cabin, with its electric heater and pink curtains, delighted me, so that it was a pleasure to go to bed. Everything about this lovely ship reassured me.

I remember that last meal on Titanic very well. We had a big vase of beautiful daffodils on the table, which were as fresh as if they had just been picked. Everyone was very gay, and at a neighbouring table people were making bets on the probable time of this record breaking run. Various opinions were put forward, but none dreamed that Titanic would make her harbour that night ...

I had been in bed for about an hour and the lights were all out, when I was awakened by a funny, rumbling noise. It was like nothing I had ever heard before. It seemed as if some giant hand had been playing bowls, rolling the great balls along. Then the boat stopped.

Pierwsze podkreślenie dla Perka, to prawdopodobnie chodzi o te elektryczne kominki, o których kiedyś rozmawialiśmy.
Drugie, ot, tak. Wiem, że znaczenie pierwotne było inne.
A trzecie jest najciekawsze. O czym świadczy? Pasażerowie nie zdawali sobie sprawy z faktycznych możliwości statku i zakładali, że pobicie rekordu jest faktycznie możliwe. A przecież w pobliżu krążył Ismay!
Teraz najtrudniejsza część tego postu, czyli nawiązanie dyskusji.
Ekhm... Jak oceniacie ich zachowanie podczas katastrofy i czy ten ślad z zakładającymi się pasażerami jest istotny?
[/quote]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
psrus




Dołączył: 16 Lut 2011
Posty: 771
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 0/5


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 21:30, 05 Mar 2011    Temat postu:

Electric heater to raczej po prostu elektryczne ogrzewanie, elektryczne kominki był zdaje się tylko w 4 kabinach na statku (2 na pokładzie B, i 2 na C), przy czym państwo Duff-Gordon z pewnością nie zajmowali właśnie tych.
A co do tej "niby łapówki", to zdaje się że Sir Cosmo oczyścił się później z zarzutów na drodze sądowej, i myślę że ta oferta dla członków załogi na łodzi to raczej po prostu nieprzemyślana gafa. Blue_Light_Colorz_PDT_07


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
perek
SHIPerek



Dołączył: 13 Sie 2007
Posty: 3595
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 24 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Skąd: Kłodzko
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 11:33, 07 Mar 2011    Temat postu:

Przede wszystkim, na pokładzie A były tylko dwa apartamenty przy rufowej klatce schodowej, a pani Duff-Gordon zajmowała swoją "pretty little cabin" w części dziobowej. Jak mniemam, były to jedne z najmniej luksusowych w obrębie I klasy. Wzmianka o różowych zasłonkach świadczy, że była to kabina zewnętrzna, a więc za oknem nieustannie przemieszczali się pasażerowie spacerujący po promenadzie. Electric heater to natomiast zwykły grzejniczek (elektryczny kominek to inna bajka), który, w połączeniu z wentylatorem sufitowym, był pewną formą luksusu.

Skoro pasażerowie obstawiali, czy Titanic zdobędzie Błękitną Wstęgę, to znaczy, że był to temat wzbudzający wśród nich jakieś emocje. Co więcej, na pewno wywarło to ogromną presję na Ismayu. Niemal wszystkie relacje ocalałych pasażerów odnośnie ich wrażeń i spostrzeżeń co do wygody i wystroju statku, są nad wyraz pozytywne, pełne zachwytów. Nic więc dziwnego, że każdy spodziewał się perfekcji w każdej innej dziedzinie, a więc również szybkości.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez perek dnia Pon 11:34, 07 Mar 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Tar-Minyatur




Dołączył: 08 Lut 2008
Posty: 2731
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5


PostWysłany: Pon 17:47, 07 Mar 2011    Temat postu:

"Zwykła gafa"?
"Panie władzo, może dam panu setkę, a pan mnie puści? Nie? Oczywiście żartowałem...".


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
mattt.u




Dołączył: 27 Kwi 2016
Posty: 9
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Skąd: Poniec, Wlkp
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 14:29, 28 Kwi 2016    Temat postu:

Ocalone z Titanica, dobra książka, która również zawiera informacje o Lucille i Sir Cosmo Duff-Gordon.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu    Forum TITANIC - forum o Titanicu Strona Główna -> Pasażerowie Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

Bright free theme by spleen stylerbb.net & programosy.pl
Regulamin