Forum TITANIC - forum o Titanicu Strona Główna


Historia wielkich katastrof morskich...czyli masakra??

 
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu    Forum TITANIC - forum o Titanicu Strona Główna -> Książki o Titanicu
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Emhokr




Dołączył: 24 Lut 2014
Posty: 379
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Skąd: Warsaw
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 19:50, 15 Paź 2016    Temat postu: Historia wielkich katastrof morskich...czyli masakra??

Wspaniała książka.
Znam fragment o Titanicu.
I boję się zagłębiać w resztę, jeśli jest tak rzetelnie...
Pan Henryk Mąka napisał ksiażkę poruszajacą temat katastrof od Santa Marii po Costa Concordię.
Słowo z okładki: "Morskie katastrofy towarzyszą żegludze od zarania dziejów. W miarę rozwoju techniki wypadki zatonięć stają się coraz bardziej tragiczne. I choć codziennie zdarza się jakaś morska tragedia (pożar, eksplozja, wywrotka, zderzenie, wejście na skały), są takie katastrofy, które uznać należy za wyjątkowe nie tylko w dziejach żeglugi, ponieważ mają wpływ na dzieje poszczególnych krajów, a nawet całego świata. Rzecz oczywista, każda katastrofa i każdy wypadek morski jest drobiazgowo analizowany przez zespoły specjalistów i sądy morskie, wyciągane są z nich daleko idące wnioski, pozwalające uniknąć podobnych tragedii w przyszłości. Przykładem tego jest dramat "Titanica" (napisano już o nim 130 książek i nakręcono 35 filmów), w wyniku którego od 1912 roku działa system wczesnego ostrzegania statków przed górami lodowymi."

W sumie brzmi fajnie.

A w srodku...kuupa rewelacji!!! (Od razu mówię, to nie są cytaty z ksiażki, ale to, co mozna w niej znaleźć - nie są to też moje słowa...skopiowałam od kogoś, kto w sieci taaakie cuda o Titanicu wrzucił)

Już czasie budowy statku panowało przekonanie o jego niezatapialności zarówno wśród społeczeństwa, armatora, jak i budowniczych. Jeden z nich napisał wewnątrz burty „Nawet sam Chrystus nie zatopi tego statku!”. Na drugiej burcie ktoś umieścił napis „Nie ma Boga, który by zdołał ten statek w odmętach pogrążyć!”. A było to igranie z losem… Zapewne ani załoga ani pasażerowie nie czytali napisanej w 1898 r. „proroczej” książki, przepowiadającej katastrofę Titanica. Została ona napisana 11 lat przed rozpoczęciem budowy transatlantyku i 14 lat przed pierwszym rejsem i katastrofą. Powieść miała tytuł „Futility” („Próżność”). Jej autorem był Morgan Robertson. Musiał mieć niesamowitą wyobraźnię, ponieważ przewidział przyszłe zdarzenia. Książka opowiada o luksusowym transatlantyku o nazwie „Titan”, który wypłynął z Southampton (port, z którego wyruszył Titanic). Pasażerowie cieszyli się podróżą w eleganckich pomieszczeniach, przyjemnie spędzając czas. Do celu, jakim był USA (Titanic płynął do Nowego Yorku) nigdy nie dopłynął, ponieważ zderzył się z górą lodową, roztrzaskał o nią kadłub i poszedł na dno. Na Titanie również brakowało łodzi ratunkowych. Zatonął w czasie swojej trzeciej podróży w tym samym miejscu co prawdziwy Titanic – na północnym Atlantyku niedaleko Nowej Fundlandii. Co więcej, Titan w momencie uderzenia w górę lodową miał prędkość 24 węzłów – podobnie jak Titanic (22 węzły). Zgadza się też pora wypadku – noc, miejsce, które uszkodziła góra lodowa - prawa przednia część statku, a nawet liczba śrub okrętowych – 3. Po katastrofie Titanica Morgan Robertson wydał drugą wersję powieści, jeszcze bardziej upodabniając ją do prawdziwej historii. Chociaż nawet w tej pierwotnej wersji podobieństwa zdarzeń z książki i tych rzeczywistych są uderzające.
(a gdzie opowieść o wstretnym numerze kadłuba, hę?! a o uwięzionym człowieku w kadłubie? niepocieszona jestem!)

Swoje życie ocalił młody palacz John Coffey, który wierząc bardziej przeczuciom niż niezatapialności statku, w ostatniej chwili zdezerterował z pokładu. Było to tuż przed wyjściem na północny Atlantyk w Queenstown, gdzie Titanic stojąc na kotwicy oczekiwał na dowóz ostatnich pasażerów. Tydzień później John Coffey zamustrował na podobny transatlantyk Mauretania, co pokazuje, że opuszczenie Titanica nie było spowodowane lękiem przed oceanem. Załoga Titanica liczyła 981 osób. Ponad 100 palaczy każdej doby wrzucało aż 800 ton węgla pod 29 kotłów. Sama załoga maszynowni liczyła 322 osoby, załoga nawigacyjna 63 oficerów i marynarzy. Do 439 osób załogi hotelowej statku, należeli nie tylko stewardzi i kucharze, ale także krawcy, piekarze, rzeźnicy, fryzjerzy, praczy, pielęgniarki ale także osoby odpowiedzialne za dozór nad magazynami. Statek miał własny urząd pocztowy, w którym pracowało 5 osób.


Titanic otrzymywał wiele ostrzeżeń o górach lodowych. Zostały one jednak zlekceważone przez załogę statku i kapitana. W noc tragedii wachtę sprawował pierwszy oficer Murdoch, przy radiotelegrafie siedział Phillips. O 23:40 górę lodową dostrzegł marynarz Frederic Fleet obserwujący dziobowe przedpole. Uderzył w dzwon na alarm. Pierwszy oficer błyskawicznie zareagował i przełączył na całą wstecz.(WRONG, stop było!!!! Mała wstecz potem - to pisałem ja... Jarząbek ;p) Mimo to statek uderzył w górę lodową. Dopiero po wstrząsie i dźwięku otwarcia się burty o lód na mostek wpadł kapitan Smith. Murdoch nic więcej nie mógł zrobić. Kapitan nakazał telegrafistom wezwanie pomocy, a załodze pokładowej przygotowanie szalup. Wtedy z pokładu Titanica nadano nowy sygnał SOS- Save Our Souls – Ratujcie Nasze Dusze- trzy kropki, trzy kreski, trzy kropki. • • • — — — • • •
(żaden nowy... 1907 wprowadzenie SOS.... pierwsze użycie - 1909, SS Slavonia by Cunard Line... a CQD... pierwszy raz użyty w 1909 przez Republica WSL)

Z decyzją o ogłoszeniu ewakuacji wśród pasażerów kapitan zwlekał do ostatniej chwili, aby nie wywoływać chaosu i paniki. Zamieszanie i sprzeciw pasażerów napotkała decyzja o tym, aby najpierw ewakuować kobiety i dzieci, ale do mężczyzn pozostawionych na statku zaliczono także chłopców. Porządku przy zajmowaniu szalup mieli pilnować marynarze i oficerowie. Trudno było opanować tłum nacierających mężczyzn. Piąty oficer Harold Lowe (oo.a za chwilę będzie nazwany Goffreyem ;p ) oddał nawet kilka strzałów ostrzegawczych, aby zapanować nad pasażerami. Załoga Titanica, która dostała się na łodzie ratunkowe wobec rozbitków znajdujących się w lodowatej wodzie zachowywała się okrutnie. Odganiali ich od łodzi, uderzając po rękach i głowach, po to, aby nie wywrócili łodzi, jeśli próbowaliby do nich wejść. Postępowano tak nawet, jeśli szalupa miała jeszcze wolne miejsca.
(i opadło mi wszystko, nawet tatuaż mi się wyprostował, a to nie łątwe, zważywszy, ze to klucz wiolinowy ;p Ok, co do łodzi milionerów możemy pogadać, ale zdecydowanie więcej swiadków mówiło o chęci pomocy... choć nie palili się do płynięcia w tłum)

Kapitan Smith pozwolił opuścić statek radiotelegrafistom, mówiąc im, że swoje zadanie wypełnili do końca. „Opuszczajcie swoją kabinę. Ratuj się, kto może…” Radiooperator Phillips zrezygnował jednak z ratunku cały czas nadając sygnał SOS. Z ośmiu oficerów nawigacyjnych (licząc razem z kapitanem) ocalało czterech: drugi – Charles Lightoller, trzeci – Herbert Pitman, czwarty – Joseph Boxhall i piąty – Goffrey Lowe. Mimo że wszyscy czterej w chwili zatonięcia Titanica mieli dyplomy kapitańskie, żaden armator żadnemu z nich nie powierzył w przyszłości dowództwa na statkach. Zginął kapitan Smith, konstruktor statku inż. Andrews, pierwszy oficer William Murdoch, oficer David Blair ( nie wiem, co Blair na to, ale to musi być ciekawe - zginąć na statku, z ktorego się zeszło w porcie...) , radiooperator Phillips, cała orkiestra, wszyscy pracownicy urzędu pocztowego na statku, większość załogi maszynowej. Uratowało się jedynie 24% osób z załogi.

UWAGA, NAJLEPSZE BĘDZIE Blue_Light_Colorz_PDT_01
Jednym z ocalonych członków załogi był Józef Kiełbasa. Jedyny Polak, który należał do pracowników transatlantyku. Jeden z 25 Polaków znajdujących się na pokładzie, spośród których jedynie 7 ocalało. W momencie katastrofy miał 17 lat. Pochodził z Krakowa. Płynął w pomieszczeniach III klasy „za chlebem” do Ameryki. Razem z zaprzyjaźnionym kelnerem z ostrawskiej kawiarni w zamian za możliwość przepłynięcia na statku mieli myć naczynia i sprzątać pomieszczenia. Podczas rejsu poznali niemieckiego mechanika. Kiedy statek uderzył w górę lodową Niemiec pobiegł zobaczyć co się stało. Kiedy wrócił krzyknął „Burta rozpruta, statek bierze wodę. Toniemy! Szybko na pokład”. Odczepili małą łódź ratunkową i odpłynęli. Kilka godzin później zostali wyłowieni przez Carpathię. Przez kolejne 33 lata Józef Kiełbasa pracował w kopalni jako górnik. Ponoć dręczyły go wyrzuty sumienia, że uprowadzili łódkę i odpłynęli w trójkę, którą mógł ewakuować się ze statku kapitan lub kilku innych pasażerów. Zmarł w wielu 91 lat.

Ciekawa jest też historia Violet Jessop. Przeżyła 3 wypadki morskie, w tym 2 zatonięcia statków. Bliźniaczy statek Olympic (zwodowany przed Titaniciem w 1911 r.) zderzył się z brytyjskim krążownikiem HMS "Hawke" i został odholowany do Belfastu na naprawy. Kapitanem Olympica był w tym rejsie Edward J. Smith, a starszym oficerem - Henry T. Wilde (na Titanicu był głównym oficer). Obaj należeli do załogi Titanica i zginęli podczas katastrofy. Jedna ze stewardess Violet Jessop przeżyła zarówno kolizję "Olympica" z HMS "Hawke", jak również katastrofę "Titanica", a później także zatonięcie "Britannica" w 1916 roku. Komisja powołana do zbadania przyczyn katastrofy za jej winnego uznała kapitana Smitha oraz kapitana statku Californian Stanleya Lorda, którego radiooficer po niemiłej odpowiedzi Titanica na ostrzeżenie przed górą lodową wyłączył radio, a kapitan zlekceważył wystrzeliwane race. Wyciągnięto z tej tragedii wiele wniosków. Przesunięto bardziej na południe tor wodny, zmieniono przepisy dotyczące ilości szalup (każdy człowiek znajdujący się na pokładzie miał mieć zapewnione w nich miejsce) oraz wprowadzono patrole lodowe, które śledziły występowanie i ruchy gór lodowych. Według najnowszych badań z 2012 r. (w których brał udział James Cameron (reżyser, fizyk, oceanolog) i wielu innych naukowców) mających ustalić dokładny przebieg katastrofy na podstawie symulacji komputerowych i nowocześniejszych możliwości zbadania wraku, rufa statku podniosła się nie jak początkowo myślano o 40-45⁰, a jedynie o około 15⁰. Efekt przechylonej rufy w filmie i osób spadających z dużej wysokości lub turlających się po pokładzie był mocno przesadzony.

[link widoczny dla zalogowanych]

Ale sam Kiełbasa mi się podoba.
Mąka. Kiełbasa.
I zakąska gotowa....

Przepraszam.
Jestem wredna jak mało kto Blue_Light_Colorz_PDT_13


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Emhokr dnia Czw 19:47, 20 Paź 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Emhokr




Dołączył: 24 Lut 2014
Posty: 379
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Skąd: Warsaw
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 18:57, 16 Paź 2016    Temat postu:

...zamówiłam do mojej 2 pracy... może we czwartek zobaczę, czym jest - mało zostało w hurtowni, więc kto wie, czy będzie... dodałam też jakąś o anegdotach morskich... Zobaczymy co to...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
TITANICzna
Capo di tutti capi



Dołączył: 20 Lut 2006
Posty: 1974
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Skąd: Włocławek/Kraków
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 16:53, 17 Paź 2016    Temat postu:

Jeny, ja bym to kupiła, ale jeśli wszystko jest tak rzetelne jak opis katastrofy Titanica, to nie wiem, czy to dobry pomysł. Daj znać, jak już dojdzie, czy reszta jest równie... interesująca.

Swoją drogą, serio o Titanicu napisano tylko 130 książek? Wydaje mi się, że więcej, jak 130 to na spokojnie da się wszystkie zebrać Blue_Light_Colorz_PDT_01


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Emhokr




Dołączył: 24 Lut 2014
Posty: 379
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Skąd: Warsaw
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 21:45, 17 Paź 2016    Temat postu:

Wetterholm powiedzial nam oprowadzając nas ...wieki temu...6.04...po dziewiczej wystawie... że jakby zebrac wszystkie publikacje o Titanicu od 1912 to wyszloby, ze dziennie sa wydawane dwie. Ale czy to trafne porownanie-nie wiem.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Emhokr




Dołączył: 24 Lut 2014
Posty: 379
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Skąd: Warsaw
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 17:03, 04 Gru 2016    Temat postu:

Kupiłam.
Przynajmniej się śmieję Blue_Light_Colorz_PDT_01 Opisze co i jak po skończeniu ;p

edit: przeczytałam rozdział poświęcony Titanicowi. Ilość błędów spora. Pomijam bzdury jak opowieści o napisach na burtach.
Błędy w nazwiskach: Archibald Butt nazwany Arie Bult. John Thayer - John Bethayer.
W skarbcu złożono błękitny diament, niegdyś należący do Marii Antoniny.
Kominki były prawdziwe, nie elektryczne.
CafeParisian jest tym samym, co restauracja Gatti'ego.
Na pokładzie spacerowym był kort do tenisa i boisko do krykieta.
Obok pływalni - sala gimnastyczna.

Andrews i Ismay płynęli dla zaspokojenia swojej próżności.

W III klasie - wspólne prysznice. I wszechobecne poniżanie pasażerów spod pokładu, którzy milcząco zbijali się w ciasne grupki i ze łzami w oczach patrzyli w dal...

Nie serwowano dań z mrożonego mięsa i tak Titanic miał 130 żwywych świń,40 wołów, 10 cieląt, 80 owiec, 60 jagniąt, 350 kaczek, 250 kur, 90 gęsi, 100 gołebi, 2000 kurczaków, 800 przepiórek, 200 bażantów, 250 cietrzewi. Kurna, Arka Noego??

Smith miał 59 lat, a w czasie rejsu dostał depeszę z rozkazem pobicia rekordu Mauretanii.

Co wieczór odbywał się BAL Blue_Light_Colorz_PDT_01

14 kwietnia o 18 rozpoczął sie wieczór kapitański. Najpierw kolacja, potem bal.

Ismay zły i niedobry wyrywał kapitanowi depesze o lodzie...

Po zderzeniu część ludzi wyszła z tzw. białej sali - sali balowej Blue_Light_Colorz_PDT_01

Dziura oczywiście na 90 metrów.

0:40 - Smith podejmuje decyzję o wezwaniu pomocy i ewakuacji.

Titanic miał: 22 szalupy, 14 łodzi ratunkowych i 4 tratwy.Dla około 1000 osób Blue_Light_Colorz_PDT_01

Ismay chciał wskoczyć do łodzi, ale Lowe go wygonił...to Ismay czmychnął do innej.

Lightoller i Bride (tu już zwany Johnem...) wiosłami zabijali ludzi, żeby nie podpłynęłi do ich przewróconej łodzi.

Boxhall zobaczył światła statku i nagle wypuścił 8 rakiet w niebo. Ciekawe jest o tyle, że już, wg pana Mąki, w tym czasie już Lightoller jest na przewórconej łodzi Blue_Light_Colorz_PDT_01 Aa, ta łodź spadłą kilem do góry dlatego, że pękły żurawiki.

Statek (tu pan znawca morza Mąka używa nazwy...okręt) pęka i...odsłania kolejny obrazoburczy napis Blue_Light_Colorz_PDT_01

Opowieść o panu Kiełbasie macie wyżej. Ale już wiem, czemu mógł ukraść łodkę - skoro było ich AŻ tyle...

W trzewiach Titanica leżą ogromne skarby.

W latach 70-ych udało się znaleźć jedną z trzech śrub Titanica.

Pierwsze pomieszczenie, jakie Ballard obejrzał, to sala balowa.

Statek był wykonany z fatalnej stali, która przy kolizji pękała i odpadała płatami.

A w 1914 (!!!) zatonęła Empress of Ireland Blue_Light_Colorz_PDT_01

Aż się boję czytać reszty...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
tomek_s_1990




Dołączył: 12 Mar 2011
Posty: 842
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 17:10, 04 Gru 2016    Temat postu:

Czy w bibliografii autor nie wypisał wszystkich filmów fabularnych Blue_Light_Colorz_PDT_09 ? Swoją droga ekranizacja przestawionego obrazu byłaby świetna... chyba lepsza niż Titanic z 1943.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
TITANICzna
Capo di tutti capi



Dołączył: 20 Lut 2006
Posty: 1974
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Skąd: Włocławek/Kraków
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 18:46, 04 Gru 2016    Temat postu:

Nie no, to przeszło moje najśmielsze oczekiwania Blue_Light_Colorz_PDT_01

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Krzychu74




Dołączył: 20 Cze 2011
Posty: 312
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Skąd: Kłodzko
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 3:48, 23 Gru 2016    Temat postu:

Witam!
Co do Józefa Kiełbasy to nie wiem czy wiesz Emhokr, ale istnieją oryginalne nagrania video w jakości HD gdzie wyraźnie widać, że najpierw Józef skacze z Titanica przywiązany linką i próbuje samodzielnie odholować tonący liniowiec do NY, gdzie znalazłby ratunek. Jest to szczegółowo pokazane w filmie "Oszukać przeznaczenie 6". Tak więc z szacunkiem do tego dzielnego człowieka. Dopiero potem widać, że wdrapuje się spowrotem na statek i zabiera z kolegami (wspólnie i w porozumieniu) szalupę po czym odpływa w promieniach zachodzącego słońca.
Co do reszty to autor ma naprawdę bujną fantazję. Blue_Light_Colorz_PDT_01

Pozdrawiam.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Emhokr




Dołączył: 24 Lut 2014
Posty: 379
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Skąd: Warsaw
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 2:09, 24 Gru 2016    Temat postu:

AHA!!
TO TO BYŁ ON!!!
MEA MAXIMA CULPA Blue_Light_Colorz_PDT_01
Tylko to zachodzące słońce mnie zmyliło... ;)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
psrus




Dołączył: 16 Lut 2011
Posty: 757
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 23:23, 14 Mar 2017    Temat postu:

Przecież Józek Kiełbacha wyrzucił mumię z sarkofagu i sam użył go jako tratwy, nie rozumiem jak można tak przekłamywać fakty? Ja się pytam dlaczego autor nie napisał o sarkofagu? Czyżby sam nabył sarkofag od Józka Kiełbasy a teraz milczy?

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez psrus dnia Wto 23:24, 14 Mar 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
leoparda




Dołączył: 04 Maj 2012
Posty: 229
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 2:04, 19 Mar 2017    Temat postu:

Tę książkę kupiłam jako dodatek do książki H. Mąki "Katastrofy polskich statków". Zaczęłam od rozdziału o katastrofie "Titanica". Sporo błędów, więc się Wam nie pochwaliłam, że nabyłam tę książkę. Co do książki o polskich katastrofach to interesowały mnie wypadki do II wojny światowej. Jeśli dobrze pamiętam to nie było tam chyba błędów. Reszty nie czytałam.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Emhokr




Dołączył: 24 Lut 2014
Posty: 379
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Skąd: Warsaw
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 1:51, 21 Mar 2017    Temat postu:

psrus, milczy, bo nie żyje ;p

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
psrus




Dołączył: 16 Lut 2011
Posty: 757
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 13:49, 21 Mar 2017    Temat postu:

Emhokr napisał:
psrus, milczy, bo nie żyje ;p

Ale jak pisał książkę, to żył.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Emhokr




Dołączył: 24 Lut 2014
Posty: 379
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Skąd: Warsaw
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 22:45, 25 Mar 2017    Temat postu:

Pan Mąka w ogóle był naczelnym magazynu Morze...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu    Forum TITANIC - forum o Titanicu Strona Główna -> Książki o Titanicu Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

Bright free theme by spleen stylerbb.net & programosy.pl
Regulamin