Forum TITANIC - forum o Titanicu Strona Główna


Forsyth, Clancy, Grisham i thrillery w ogóle

 
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu    Forum TITANIC - forum o Titanicu Strona Główna -> Książki
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tar-Minyatur




Dołączył: 08 Lut 2008
Posty: 2731
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5


PostWysłany: Czw 16:38, 30 Gru 2010    Temat postu: Forsyth, Clancy, Grisham i thrillery w ogóle

Kto czytuje mistrza kompozycji Forsytha? Jego talent do układania fabuł i wypełniania ich szczegółami jest zdumiewający. Taki "Negocjator" od początku aż do samego końca zaskakiwał mnie tym, że każde słowo, każdy element miał jakiś cel, nie był zbędny. Jego wysiłki przy zbieraniu materiałów potwierdzają w mojej opinii jego pozycję króla thrillerów polityczno-sensacyjnych.
A Grisham? Owszem, tacy ludzie jak ja mogą go nie znosić za przynależność partyjną, poza tym w niektórych jego powieściach widać braki warsztatowe ("A Time to Kill"- okropne, niekonkretne, nierealistyczne, częste odejścia od tematu i zakończenie tylko jednego z wielu wątków; ; "The Testament" również nie spełnia oczekiwań, będąc o czymś zupełnie innym, niż obiecuje zapowiedź), ale już "The Firm" to dopracowane studium pracoholizmu i szantażu).
Clancy jest tu tylko w funkcji "eye-catcher", ponieważ czytałem tylko "The Hunt for Red October" i do dziś nie mogę mu wybaczyć uszkodzenia okrętu pod koniec książki.
Ten temat ma też służyć ogólnej dyskusji o thrillerach, to w końcu gros obecnego rynku wydawniczego.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Seraphiel




Dołączył: 03 Lis 2007
Posty: 755
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5


PostWysłany: Wto 3:15, 08 Maj 2012    Temat postu:

Bawię się w archeologa!

Ok, Tar skoro skłoniłeś mnie już do odgrzebania tematu: co Ci się nie podobało w "Czasie zabijania"? Jedna z moich ulubionych książek tego autora. Nierealistyczne? Ty chyba nie wiesz co "białe śmieci" na południu USA potrafią wyrabiać w stosunku do czarnych "bo tak", bo "czarni są gorsi". Aż chyba będę musiał jeszcze raz przeczytać bo nie pamiętam gdzie on tam odchodził od tematu. Ale pamiętam że naprawdę czułem jak bardzo chciałbym skazać tego sku****** a potem puścić wolno tego biednego człowieka.

Testamentu chyba jako jednej z niewielu nie czytałem. "Firm" było niezłe, choć w pewnym momencie zacząłem się nudzić. Pamiętam też że bardzo się zawiodłem na "Zaklinaczu deszczu". Ale już "Ława przysięgłych", "Klient", "Raport Pelikana" naprawdę mnie porwały. "Apelacja" - nie to że książka mi się nie podobała, ale po zakończeniu odczuwałem gorzki zawód (chodzi o empatię w stosunku do bohaterów). Pamiętam że czytałem "Bractwo" ale po za głównym wątkiem nie przypomnę sobie jak oceniłem książkę.
"Malowany dom" choć krótki był wspaniały.
Przepraszam że tak mało piszę o tym CO mi się w książkach podobało ale czytałem je już dobre 6-7 lat temu i ciężko mi sobie przypomnieć poszczególne rzeczy ;)

Forsytha nie lubię, po prostu nie przemawiają do mnie jego historie. To samo tyczy się Clancy'ego.

Dziwi mnie że nie wspomniałeś tu o dwóch innych autorach których cenię.

Pierwszy to mój ukochany Michael Crichton, przedstawiciel tkz. techno-thrillera. Na pewno każdy zna, lub przynajmniej słyszał o "Parku Jurajskim". Ale prócz niego napisał też "System", "Andromedę", "Rój" czy "Następnego".
Wydaje mi się jednak że w "Parku" i w "Zaginionym świecie" poszło mu najlepiej. niestety nie jest już z nami, zmarł w 2008, dzień przed moimi urodzinami. Lubiłem go tak bardzo że nawet mój temat na maturze z polskiego dotyczył jego książki.

Drugi to Robin Cook, niewiele jego książek czytałem, w tej chwili przypominam sobie tylko "Comę", "Toksynę" i "Wstrząs" - pierwsza i ostatnia naprawdę świetne.

Z tego co jeszcze mam na półce to "Diabelski Walc" Kellermana - bardzo dobra książka choć nieco przerażająca. Mam też "Opiekuna" Shelbyego, szczerze to chyba nic szczególnego jeśli dobrze pamiętam ale ogólnie przyjemna lektura.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Tar-Minyatur




Dołączył: 08 Lut 2008
Posty: 2731
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5


PostWysłany: Wto 11:00, 08 Maj 2012    Temat postu:

O, faktycznie, słyszalem o Crichtonie. Podobno mocno skrytykował teorię o globalnym ociepleniu w jednej ze swoich ostatnich książek?
Co do "A Time to Kill" - mój krytycyzm brał się z tego, że to w sumie w ogóle nie była powieść, tylko taki luźny notatnik, który czasami miał być pamiętnikiem, a czasami fikcją literacką. Kiedy taki Forsyth robi dygresję, to jest ona narratorska i wyjaśnia np. zasady funkcjonowania wywiadu jakiegoś państwa lub przynajmniej jest na tyle zabawna, że czytelnik nie żałuje odejścia (na jeden paragraf!) od głównego ciągu akcji. W "A Time to Kill" dygresje były fabularne. O ile pamiętam, cały wątek asystentki prawnika, wszystkie pijackie wyjazdy, rozmowy o ACLU, to wszystko nie miało żadnego znaczenia dla fabuły i było po prostu nudne. To były po prostu poglądy i refleksje autora wyrażone ustami bohaterów, co jest dość typowe dla pierwszych powieści (tak, również nie jestem bez winy, ale u mnie było to ważne dla fabuły). Owszem, scena otwierająca powieść była mocna (nie znoszę naturalizmu, więc również była dla mnie odpychająca), a potem już długo nic.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Seraphiel




Dołączył: 03 Lis 2007
Posty: 755
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5


PostWysłany: Wto 13:27, 08 Maj 2012    Temat postu:

Tak, w "Państwie Strachu".

A Time to Kill - jestem mimo wszystko łagodny dla tej powieści ponieważ była jego pierwszą. Ale też nie rozumiem dlaczego odejścia od głównego wątku tak Cię zirytowały. One właściwie były częścią książki, przemyśleniami bohatera przy okazji sytuacji w jakiej się znalazł. Wątek asystentki jak dla mnie był ważny bo pokazał z drugiej strony jak bardzo biali mogą być okrutni dla tych którzy pomagają czarnym. Nawet te jego pijackie eskapady miały na celu pomóc mu znaleźć wyjście, przedstawiały tez po za tym historię jednej z pobocznych postaci. Rozmowy o ACLU - Tar sorry ale o tym jest książka, o tym że białym na południu potworność może ujść na sucho a czarni mogą zawisnąć tylko dlatego że są czarni.

Scena otwierająca powieść, wymierzenie sprawiedliwości, podpalenie domu, skatowanie asystentki - to wszystko były naprawdę mocne sceny.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Tar-Minyatur




Dołączył: 08 Lut 2008
Posty: 2731
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5


PostWysłany: Wto 22:12, 08 Maj 2012    Temat postu:

Mój błąd, zapomniałem, co się stało asystentce.
Natomiast pozostałe kwestie - moja irytacja bierze się z nieudolności formy. Rozmowa o ACLU była jak uderzenie obuchem czy królik z kapelusza i denerwująco napisana. A sceny które uważasz za istotne dla podjęcia decyzji przez bohatera - mam tu porównanie z Forsythem, u którego wszystko jest precyzyjnie połączone i każda scena okazuje się niezbędną.
Co nie zmienia faktu, że to mocna książka z potencjałem.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Seraphiel




Dołączył: 03 Lis 2007
Posty: 755
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5


PostWysłany: Wto 22:40, 08 Maj 2012    Temat postu:

Pamiętaj jednak Tar że to była jego pierwsza książka, nie każdy pisarz od razu jest Szekspirem.

Narracji Forsytha nie trawię, podobnie jak jego historii. Zresztą nie ma tu chyba co obu porównywać, każdy z nich pisze w swojej klasie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
leoparda




Dołączył: 04 Maj 2012
Posty: 234
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 17:59, 19 Gru 2012    Temat postu:

Teraz dopiero przeczytałam ten wątek. Trzeba się dopisać, bo uwielbiam książki zarówno Forytha i Crithtona. Chyba mam wszystkie na półce. Choć "Pod piracką flagą" nie za bardzo mi się podobała. Tak jakby on tego nie napisał. Choć sobie myślę, że to przez chorobę. pzdr

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu    Forum TITANIC - forum o Titanicu Strona Główna -> Książki Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

Bright free theme by spleen stylerbb.net & programosy.pl
Regulamin