Forum TITANIC - forum o Titanicu Strona Główna


Kolekcja Titanica NR 58

 
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu    Forum TITANIC - forum o Titanicu Strona Główna -> Artykuły o Titanicu / Kolekcja Titanica
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kobra83




Dołączył: 13 Kwi 2012
Posty: 171
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Skąd: Gliwice
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 0:04, 09 Sie 2012    Temat postu: Kolekcja Titanica NR 58

Spis Treści: Kapitan śpieszy na mostek. Thomas Andrews wydaje ostateczny wyrok.

Kapitan śpieszy na mostek
Około godziny 22 kapitan Smith udał się do swojej kabiny, pole­cając stanowczo, by w razie jakichkolwiek wątpliwości natych­miast go wezwać. Okazało się to jednak niepotrzebne, ponieważ niespodziewany jęk statku poderwał go na nogi. Smith spał w ubraniu, więc tak jak stał ruszył do sterówki.
-Panie Murdoch, co to było? - spytał.
-Góra lodowa, kapitanie. Dałem rozkaz „cała wstecz” i „ster prawo na burte”, żeby ją minąć z lewej, ale była za blisko.
Nic więcej nie dało się zrobić.
-Zamknąć drzwi wodoszczelne - polecił kapitan.
-Już zamknięte, sir.
W tym czasie na mostku pojawił się czwarty oficer Boxhall. Trzej oficerowie przeszli na prawe skrzydło mostka, by lepiej przyjrzeć się górze lodowej, która oddalała się w całkowitej ciszy, znikając w mroku, z którego tak niespodziewanie się wyłoniła. Murdoch wyciągniętą ręką wskazał skąd przydryfowała. Po chwili nic już nie było widać i mogło się wydawać, że w gruncie rzeczy nic się nie wydarzyło. Olbrzym narodzony w stoczni Harland & Wolff stracił pęd i wreszcie zatrzymał się spokojnie na niespotykanie gładkiej powierzchni oceanu.
Dowodzenie przejął Smith. Nie tracąc ani chwili, wysłał Boxhalla na inspekcję dziobowej części niższych pokładów. Kapitan, pozornie spokojny, powracał pamięcią do różnych chwil tego dnia, kiedy to ostrzegano „Titanica” przed górami lodowymi. To on ponosi odpowiedzialność za to, co się wydarzyło. Wciąż jednak miał nadzieję, że mocna stalowa struktura „Titanica” oparła się sile lodowego masywu. Te skryte nadzieje podtrzymał na chwilę czwarty oficer, który wkrótce wrócił z inspekcji. Boxhall był pod dziobówką, gdzie mieściły się kabiny trzeciej klasy.
Silny zgrzyt po prawej stronie sprawił, że niektórzy pasażerowie wylegli na korytarz, żeby zobaczyć, co się stało. Oficer bez słowa przebił się przez tłum i ruszył schodami na niższe pokłady, ale nie znalazł tam ani śladu przecieku. Wyglądało na to, że nic się nie stało, toteż Boxhall czym prędzej wrócił na mostek, by prze­kazać dobre wieści kapitanowi i pierwszemu oficerowi.

Jedna z grodzi wodoszczelnych "Titanica". Grodzie dzieliły kadłub na 16 komór wodoszczelnych, które według projektantów miały zapewnić jednostce bezpieczeństwo w każdych okolicznościach.
[link widoczny dla zalogowanych]

Po kilku minutach był już na górze i meldował, że obyło się bez uszkodzeń. Smith wiele by dał, by młody oficer miał rację, ale jego długoletnie doświadczenie mówiło mu, że tak powierzchow­na inspekcja to zbyt mało. Dlatego kazał Boxhallowi odszukać cieślę okrętowego i razem z nim dokonać dokładnego przeglądu całego statku.
Boxhall zdążył zrobić ledwie parę kroków w kierunku wyjścia, kiedy na drabince prowadzącej na mostek natknął się na cieślę Johna Halla Hutchinsona. Hutchnson przybiegł na mostek ile sił w nogach, by powiadomić oficera wachtowego, że statek bierze wodę. Jakby tego było mało chwilę później na mostku pojawił się jeden z pocztowców, John Richard Jago Smith, krzycząc:
- Woda zalewa ładownię pocztową!
Boxhall, nie czekając, aż Jago złoży meldunek kapitanowi, ruszył biegiem do ładowni pocztowej, by na własne oczy przekonać się o rozmiarach szkód. Woda gwałtownie wdzierała się do ładowni, a pocztowcy, brodząc w niej po kolana, starali się ratować pływa­jące wokół worki. Boxhall bez chwili namysłu ruszył do kwater oficerskich. Trzeba było natychmiast wezwać pozostałych ofice­rów. Najpierw zapukał do kabiny Charlesa Herberta Lightolłera. Drugi oficer nie spał jeszcze i siedząc na koi, palił fajkę. Przeczu­wał, że coś się stało, ale doszedł do wniosku, że w razie potrzeby w kabinie będzie go łatwiej znaleźć.
-Walnęliśmy w górę lodową - rzucił prosto z mostu Boxhall.
-Słyszałem, że w coś uderzyliśmy - potwierdził spokojnie Lightoller.
-Woda doszła już do pokładu F. Zalewa ładownię pocztową - uściślił Boxhall.
Lightollerowi więcej nie było trzeba. Wstał, narzucił ciepły płaszcz i razem poszli po trzeciego oficera Herberta Johna Pitmana. Potem wszyscy trzej ruszyli na mostek.
W tej samej chwili przybiegł tam także Ismay. Nagłe ude­rzenie wyrwało prezesa White Star Line ze snu. Ze snu, w którym dotąd wszystko przebiegało pomyśl­nie. Czyżby to uderzenie i zatrzymanie maszyn miało opóźnić przybycie do Nowe­go Jorku? Przecież wszystko dobrze szło, co więc mogło się zdarzyć? Ismay wolał na chwilę opuścić przytulny apartament na pokładzie D i upewnić się na mostku, czy nie stało się nic poważnego.
W pośpiechu narzucił na piżamę płaszcz i stał teraz w kapciach przed kapitanem Smithem, nerwowo dopytując się, co się stało. Kapitan poinformował go o zderzeniu z górą lodową, o manew­rze przeprowadzonym przez Murdocha i zamknięciu drzwi wodoszczelnych.
-Czy sądzi pan, kapitanie, że statek jest poważnie uszkodzo­ny? - zapytał Ismay.
-Obawiam się, że tak - padła krótka i szczera odpowiedź kapi­tana Smitha.

"Titanic" po wodowaniu w Belfaście, w trakcie prac wykończeniowych. Pozornie jego budowniczy nie zaniedbali niczego, co mogło uczynić z niego najnowocześniejszy i najbezpieczniejszy statek tamtej epoki. Wykonane ze stalowych płyt poszycie było nitowane metodą hydrauliczną, zapewniającą większą trwałość.
[link widoczny dla zalogowanych]

Thomas Andrews wydaje ostateczny wyrok
Jak groźne było dla statku, to co się wydarzyło, mógł orzec tylko Andrews. Znał statek jak własną kieszeń. To było jego dzieło, jego dziecko. Widział jak rośnie, a odkąd wyruszył z portu w Southampton ciągle kontrolował statek w poszukiwaniu naj­drobniejszych niedoskonałości. Jego obecność na statku w czasie dziewiczego rejsu miała właśnie taki cel. Andrews był gwarantem bezpieczeństwa i fachowości. Mimo późnej pory w chwili zderzenia wciąż siedział pochylony nad rysunkami i wykonywał obliczenia dotyczące ewentualnej przebudowy bawialni na kilka kabin pasażerskich. Takie rozwiązanie z całą pewnością byłoby mile widziane przez kompanię żeglugową.
Zdał sobie sprawę z tego, że coś się stało, ale nie przejął się tym zbytnio. Wiedział, że w razie potrzeby kapitan natychmiast go zawiadomi. Istotnie, po krótkiej chwili - kabina Andrewsa mie­ściła się na pokładzie A - Smith zapukał do jego drzwi i razem ruszyli na inspekcję statku, by zweryfikować meldunki jeden po drugim docierające na mostek. Woleli zejść schodami służbowy­mi, by nie budzić podejrzeń wśród pasażerów. Panika byłaby dla „Titanica” zabójcza. Najpierw dotarli do ładowni pocztowej i na boisko do squasha na pokładzie G. Podobnie jak ładownia bardzo szybko wypełnia­ło się ono wodą.
Andrews poczuł, że nogi się pod nim uginają. Jako fachowiec nie mógł oszukiwać siebie, ani kapitana. „Titanic” został zaprojekto­wany w ten sposób, że mógł utrzymać się na powierzchni z zala­nymi dwiema, trzema, a nawet w pewnych warunkach czterema przegrodami wodoszczelnymi, ale było niemożliwe, by utrzymał się na powierzchni przy zalaniu pięciu komór na szesnaście. Pozostawało tylko ustalenie po jakim czasie masa zalewającej komory wody spowoduje taki przechył dziobu, że poziom wody przewyższy wysokość grodzi. Wówczas, wypełniwszy pierwsze pięć komór, woda przeleje się wierzchem do szóstej, a kiedy wypełni ją w całości, do siódmej i następnych, dopóki statek nie pójdzie na dno.
Dla „Titanica” nie było żadnego ratunku! Jeszcze godzina, maksymalnie półtorej, a „Titanic” na zawsze pogrąży się w falach oceanu.

W następnym numerze między innymi: Po zderzeniu: pierwsze reakcje. Alarm w trzeciej klasie.

Źródło: "Titanic" zbuduj sam. Kolekcja Hachette.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Kobra83 dnia Nie 9:14, 09 Wrz 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu    Forum TITANIC - forum o Titanicu Strona Główna -> Artykuły o Titanicu / Kolekcja Titanica Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

Bright free theme by spleen stylerbb.net & programosy.pl
Regulamin