Forum TITANIC - forum o Titanicu Strona Główna


Kolekcja Titanica NR 51

 
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu    Forum TITANIC - forum o Titanicu Strona Główna -> Artykuły o Titanicu / Kolekcja Titanica
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kobra83




Dołączył: 13 Kwi 2012
Posty: 171
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Skąd: Gliwice
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 0:05, 26 Lip 2012    Temat postu: Kolekcja Titanica NR 51

Spis Treści: Niedziela 14 kwietnia: uroczysty wieczór. Przyjemne pogawędki w jadalni pierwszej klasy.

Niedziela 14 kwietnia: uroczysty wieczór
Niedzielna kolacja miała prześcignąć świetnością wszystko to, co dotychczas zaoferowano pasażerom „Titanica”. W ten wyjątkowy wieczór państwo Widener z Filadelfii posta­nowili zorganizować w restauracji a. la carte przyjęcie dla garstki najbliższych przyjaciół. Gościem honorowym miał był sam kapitan Smith. Do zaproszonych szczęśliwców należeli, poza majorem Archibaldem Buttem, doradcą prezydenta Stanów Zjednoczonych Tafta, państwo Thayer i państwo Carter.
W kolacji miał wziąć udział także syn państwa Widener, Harry, natomiast młody Thayer wolał zjeść sam w jadalni pierwszej klasy. Gościom dopisywały humory, choć dawało się odczuć świadomością, że oto dane im jest być uczestnikami wydarze­nia, które na zawsze zapisze się w dziejach żeglugi oceanicznej. Rejs przebiegał wspaniale, udało się jeszcze zwiększyć prędkość, toteż szansa przybycia do Nowego Jorku we wtorek wieczór, co z punktu widzenia podróżujących „Titanikiem” Amerykanów oznaczało wcześniejszy powrót do domu, wydawała się jak najbardziej real­na. Co się tyczy kapitana Smitha, napawał się triumfem swego ostatniego rejsu przez Atlantyk i we właściwy sobie, wyważony sposób odpowiadał na pytania zaproszonych osobistości. Smith był dżentelmenem w każdym calu i po raz kolejny dał tego dowód, kiedy na widok wchodzącej do restauracji pani Renée Harris zerwał się, by złożyć jej uszanowanie.
Ta niezwykła atencja związana była z nieprzyjemnym wypadkiem, którego ofiarą padła ta pasażerka. Na krótko przed kolacją pani Harris grała w pokera w jednym z przyjemnych i dyskretnych saloników usytuowanych na półpiętrach głównego salonu pierwszej klasy Kiedy rozległ się dzwonek zapraszający na kolację, pani Harris skierowała się do kabiny, by przygotować się do uroczystego wieczoru. Niestety, schodząc po schodach, straciła równowagę i upadła, boleśnie uderzając ramieniem w podłogę. Mąż i stewardzi natychmiast rzucili się jej na pomoc. Została zaniesiona do pokładowego gabinetu lekarskiego, gdzie lekarz stwierdził złamanie kości i założył gips. Mimo bólu pani Harris postanowiła przyjść na kolację do restauracji. Nic więc dziwnego, że kapitan Smith pośpieszył dowiedzieć się o jej samo­poczucie i pogratulować hartu ducha.

Misternie zdobiony półmisek z serwisu pierwszej klasy odnaleziony pośród pozostałości z "Titanica" spoczywających na dnie oceanu. W środku półmiska widnieje godło White Star Line.
[link widoczny dla zalogowanych]

Siedzący przy innym stoliku J. Bruce Ismay z zaciekawieniem przyglądał się całej scenie. Korzystając z towarzystwa doktora 0’Loughłina, kazał sobie opowiedzieć ze szczegółami o przy­krym wypadku pani Harris. Po chwili rozmowa nieuchronnie przeszła na wielkie osiągnięcia kompanii żeglugowej, dzięki którym „Titanic” miał zwyciężyć w ostrej walce o dominację na atlantyckich szlakach żeglugowych. Tego wieczoru także inne osobistości zrezygnowały z kolacji w jadalni pierwszej klasy, by w pełni czerpać z uroków życia towarzyskiego w restauracji a la carte. Byli wśród nich państwo Astor i państwo Duff-Gordon. Panie miały na sobie wspaniałe toalety, być może kupione spec­jalnie na tę okazję u któregoś ze słynnych paryskich krawców. Kreacje zdobiła starannie dobrana biżuteria, a światło krysz­tałowych lamp uwydatniało blask klejnotów.

W zbiorach Muzeum Sztuk Pięknych w Tourcoing we Francji przechowywany jest obraz Paula Chabasa (1869-1937) zatytułowany "The corner of the table". Płótno, znane także jako "Przy stole kapitana", przywołuje elegancką atmosferę przy stoliku kapitana Smitha i jego gości w jadalni na "Titanicu"
[link widoczny dla zalogowanych]

Gościom restauracji Ritz musiało się wydawać, że są w jednym z luksusowych paryskich hoteli, które niektórzy opuścili zaled­wie kilka dni przed zaokrętowaniem się na „Titanica” w Cherbourgu. Kwiaty zdobiące stoły, krzesła w stylu Ludwika XVI i perfekcyjna obsługa uwijająca się pod okiem Luigiego Gatti - wszystko to składało się na wielkoświatową atmosferę luksusu i bogactwa, w której szczęśliwi wybrańcy poruszali się z nonszalancją.
Dania serwowane w restauracji a la carte zainspirowane były kuchnią międzynarodową z niewielkimi ustępstwami na rzecz kuchni angielskiej. Po zakończeniu kolacji Smith, zgodnie z regulaminem, rezygnując z koniaku, mógł pożegnać się ze współbiesiadnikami i pójść do kabi­ny, by tam w spokoju rozkoszować się ulubio­nymi cygarami. Jednak tego wieczora pragnął w pełni zakosztować prestiżu, którym cieszył się w tym elitarnym towarzystwie. Zaciągając się cygarem, obserwował rozbawionych gości, a jednocześnie myślą wybiegał w przyszłość, starając się sobie wy­obrazić swoje życie po przejściu na emeryturę, kiedy to skończą się przymusowe rozłąki i będzie mógł całkowicie poświęcić się rodzinie. Rejs przebiegał bez zarzutu i kapitan nie widział żadnego powo­du, by opuszczać miłe towarzystwo, w którym po raz ostatni przed zdjęciem munduru grał pierwsze skrzypce. Smith osobiście wybrał oficerów na dziewiczy rejs, wymuszając na kompanii akceptację. Ogromnie zależało mu na chwalebnym zakończeniu kariery. Tego wieczora statek był w dobrych rękach, toteż kapitan mógł sobie pozwolić na nieco dłuższą pauzę niż zazwyczaj.
Wreszcie, parę minut przed 21 pożegnał amerykańskich gości i udał się na mostek, by przeprowadzić ostatnią wieczorną kontrolę.

Kolejny przedmiot odebrany oceanowi: elegancki talerz, prawdopodobnie należący do serwisu drugiej klasy.
[link widoczny dla zalogowanych]

Przyjemne pogawędki w jadalni pierwszej klasy
Nie wszyscy pasażerowie podróżujący pierwszą klasą udali się tego wieczora do restauracji. Ci, którzy nie mieli ochoty zmieniać przyzwyczajeń, postano­wili także tego wieczora zjeść kolację w jadalni. Nie oznacza to jednak wcale, że ominęła ich euforia z powodu pomyśl­nego przebiegu tej niezwykłej podróży, która miała się zakończyć za dwa, a najdalej trzy dni - zgodnie z progra­mem. Podczas gdy w restau­racji a ia carte Joseph Bruce Ismay upajał się komplemen­tami pasażerów swego „Titanica”, w jadalni był ktoś, kto szczerze cieszył się wiel­kim sukcesem statku.
Byl to Thomas Andrews, który ostatnie lata poświęcił niemal wyłącznie temu wspaniałemu dziełu, dopraco­wując nawet najdrobniejsze szczegóły. W niedzielę wieczór można było uznać, że statek zwycięsko wyszedł z trudnej próby i wreszcie także Andrews mógł sobie pozwolić na trochę odpo­czynku, a przede wszystkim cieszyć się głosami zachwytu nad statkiem, który zwyciężył inne transatlantyki. Tego wieczora lekarz pokładowy, doktor 0’Loughlin, który zwykle jadał przy stoliku Andrewsa, został zaproszony do stołu prezesa Ismaya. Andrews skorzystał więc chętnie z zaproszenia do stolika państwa Dick, którym wyznał - i nie było w tym prze­sady - że w granicach ludzkich możliwości, „Titanic” jest prawie doskonały.
Przygotowując dania na uroczystą niedzielną kolację, kucharze i personel kuchenny przeszli samych siebie. Menu było jeszcze wykwintniejsze niż przy obiedzie, choć i wówczas przecież zaproponowano gościom niezwykle bogaty zestaw potraw. Także i tego wieczora niektórzy pasażerowie nie potrafili przestac myśleć o interesach. Należał do nich Emil Brandeis, który zaprosił do swojego stolika kilku potencjalnych klientów. Natomiast grupka Kanadyjczyków skupiła się wokół państ­wa Allison. Nieobecny był William Thomas Stead, co jednak nie oznaczało, że zdecydo­wał się zjeść kolację u Gattiego. Stead, który poprzedniego wieczora - trzynastego, zakończył swą niepokojącą opowieść o odnalezieniu egipskiej inskrypcji i od­czytaniu przekleństwa mumii, niespodziewanie poczuł się na tyle źle, że nie będąc w stanie zejść do jadalni, zamówił kolac­ję do kabiny. Pokładanych w niej nadziei nie zawiodła natomiast pani Brown, która przy swym stoliku bawiła przyjaciół opowieściami ze swo­jego burzliwego życia. Państwo Straus chcieli zjeść niedzielną kolację tylko we dwoje. Ta podróż miała przyczynić się do wzmocnie­nia ich związku, który szczęśliwie oparł się niszczącemu działaniu czasu.

Rzadki dokument dotyczący historii "Titanica": niedzielny jadłospis z trzeciej klasy. Choć niewątpliwie był on bogaty i urozmaicony jak na standard trzeciej klasy, na jednej stronie mieściły się wszystkie dania serwowane tego dnia, od rana do wieczora.
[link widoczny dla zalogowanych]

Nie mniej wystawna była tego wieczora kolacja w dru­giej klasie. Kucharze przygotowali bogaty zestaw wy­kwintnych dań, potwierdzając po raz kolejny - choć zapewne nikt nie miał już co do tego wątpliwości, że potrawy serwowane w drugiej klasie na „Titanicu” dorównywały ilością i jakością potrawom pojawiają­cym się na stołach w pierwszej klasie na innych parowcach. Mrs Kate Buss tak wspominała ten wspa­niały i pamiętny wieczór:
„Nasz stół wyglądał jak malowany! Zdumiewające wrażenie robiły ogromne kiście winogron na szczycie koszów z owocami ustawionych na każdym stole. Menu było nadzwyczaj urozmaico­ne i zachęcające”.

Kucharze zatrudnieni w pierwszej klasie dołożyli wszelkich starań, by zachwycić pasażerów sposobem podania potraw.
[link widoczny dla zalogowanych]

W następnym numerze między innymi: Niedziela wieczór: coraz bliżej lodu. W kierunku gór lodowych.

Źródło: "Titanic" zbuduj sam. Kolekcja Hachette.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Kobra83 dnia Nie 7:18, 09 Wrz 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu    Forum TITANIC - forum o Titanicu Strona Główna -> Artykuły o Titanicu / Kolekcja Titanica Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

Bright free theme by spleen stylerbb.net & programosy.pl
Regulamin