Autor Wiadomość
TITANICzna
PostWysłany: Nie 21:30, 01 Maj 2016    Temat postu:

Też kiedyś uważałam, że Titanic jest najpiękniejszy i najwspanialszy, i że trzeba być bezczelnym albo niespełna rozumu, żeby mówić, że jakikolwiek inny statek może być lepszy od niego w jakiejkolwiek kategorii.

Mijały lata, stuknęła osiemnastka i przyjęłam do wiadomości, że inne jednostki obiektywnie przebiły Titanica.

Dla mnie to nadal najpiękniejszy statek, smukły i zgrabny, tym lepszy, że zyskał "twarz" swoją historią (tak jak zupełnie inaczej patrzymy na osobę, którą kochamy, choćby i była 3/10 to dla nas jest 10/10 ;)), ale są statki większe, bardziej luksusowe (albo o bardzo podobnych wnętrzach jak już tutaj pokazaliście), czy zwyczajnie lepiej wpasowujące się w gusta innych użytkowników.
Emhokr
PostWysłany: Nie 19:22, 01 Maj 2016    Temat postu:

Widzisz, Marcinie, myślę, że większość z nas tutaj Titanica uwielbia. Ale zdajemy sobie sprawę, że nie był to jedyny statek na świecie, mamy dość otwarte główki, żeby zrozumieć, że WSL popełniało błędy, że nie wszystko było takie ładne i urocze, jak się wydaje. Owa otwartość wcale nie oznacza, że dyskryminujemy Titanica i jego rodzenstwo.

I chyba teksty w typie "nie mam już do Was siły" są lekko bezczelne. Jeśli nie dorosłeś do dyskusji (w tym szanowania innych i ich poglądów), to może się nie udzielaj? Fanatyzm nie jest chyba dobrze widziany,a im szybciej zrozumiesz, że WSL i ich statki, w tym Olympiki, miewały błędy, nie były idealne, tym lepiej dla Ciebie.
Marcin
PostWysłany: Nie 16:31, 01 Maj 2016    Temat postu:

Tak założyłem,ale dlatego aby nie zapominać,że TITANIC miał jeszcze dwóch braci OLYMPICa i BRITANNICa.Ale Ja wolę Trojaczki Klasy OLYMPIC,gdyż inne statki nie dorastają im do pięt.
tomek_s_1990
PostWysłany: Nie 14:34, 01 Maj 2016    Temat postu:

Nasze zainteresowania sięgają jeszcze szerzej niż Titanic, WSL i statki Cunarda.

Dział, w którym piszemy, jest właśnie poświęcony wszystkim innym niż Titanic statkom.

Nie rozumiem trochę zarzutu, sam założyłeś wątek o Britannica, a nam wypominasz, że piszemy o innych niż Titanic statkach.
Marcin
PostWysłany: Nie 14:28, 01 Maj 2016    Temat postu:

NIe mam do was siły.To jest forum o TITANICu a nie tam o jakiś statkach Cunarda
Emhokr
PostWysłany: Nie 0:47, 01 Maj 2016    Temat postu:

Będę może chamowata, ale... Marcinie. Ile masz lat??

Oczywiście, ze Titanic obrósł legendą przez swój los. Gdyby nie to, że stało się, jak się stało, to prawdopodobnie wiedza byłaby szczątkowa, poza pasjonatami. Oczywiście - gdybanie, gdybanie. Może jego miejsce zajęłaby Lusitania??

Marcinie, błagam Cię...chcesz pogadać o łodziach? O żurawikach i nie przeszkoleniu załogi w obsłudze tychże? I zobaczymy, kto wypada bladziej.

Andrews i jego decyzja... dużo można by mówić, czemu skończył tak, a nie inaczej. I nie jestem pewna, czy aby na pewno miało to związek z miłością do statku. Prędzej z załamaniem nerwowym.

W tamtych czasach na największych liniowcach było luksusowo, po prostu trzeba było przywiązać do siebie klientów. Jedni sobie bardziej cenili możliwość swobody i nie narzucania zajęć w czasie rejsu jak na Olympikach, inni woleli miec animatora czy bal jak na Lucy czy Mary (Lusitania i Mauretania). A jeszcze inni, jak Strausowie, uznawali tylko niemieckie statki (dla nich ciekawość dotycząca Titanica skończyła się źle). Jeśli się chciało liczyć, chciało się wieść prym - trzeba się było starać. Proste. Kupa ludzi patrzyła na Olympiki z lekkim obrzydzeniem i za nic nie zamieniłaby biletu cunardowskiego czterofajkowca na statek Białej Gwiazdy.

Tomku, po głębszej refleksji muszę przyznać Ci rację jesli chodzi o jadalnię Kronprinzessin Cecilie. Kolumny są zbyt rachityczne. Gdyby zamienić podwójne z pojedynczymi - a, to już byłoby co innego. Zmieniona proporcja zrobiłaby wnętrzu lepiej.

Palarnia II klasy na Mauretanii też była niezła.


Sala balowa na Mary


Pewnie, Olimpiki mają klasę ogromną, nie są byle czym, nie są niedopracowane. Po okresie przepychu, już nie mówię o statkach niemieckich, ale nawet po wiktoriańskiej ciężkości w nich widać, jak to Psrus zauważył, lekkość. Zresztą pójście w stronę minimalizmu widać w późniejszych statkach.

Chociaż...ciężkie wnętrza wiktoriańskie na GE są dla mnie niezwykłe. Ale to może wynikać z ogromnego umiłowania konkretnie tej jednostki. Nie umiem powiedzieć, czy są piękne, czy nie. Inny styl, tyle.

salon, jako widać

restauracja

korytarz

"White Star Line prześcignęło Cunarda w luksusie,komfortowych warunkach podróży,wyrafinowanym wyposażeniu i pierwszorzędnej obsłudze."

Hmm.... a jednak statkiem, który był uważany za najlepszy transatlntyk po wojnie (a przypominam, ze statki WSL, w tym Olympic, nadal pływały !!!) i którym podróżowano najchętniej była ona...

Z całej trójki CL Aquitania jest dla mnie najładniejsza, ale to na marginesie.

Poza tym... cóż...ale z jakiegoś powodu to Cunard wchłonął WSL, a nie WSL Cunarda i - choć już tylko dla tradycji - to jednak QM2 ma jeszcze napis Cunard, a nie White Star Line...
psrus
PostWysłany: Sob 22:48, 30 Kwi 2016    Temat postu:

Cytat:
Wielka kopuła? Ojj, zerżnięta żywcem ;p Ale na szczęście z jednego ze statków WSL

Cóż, wnętrza Titanica to w praktyce wielokrotnie nic nowego. Na innych statkach WSL pojawiały się podobne style, wykończenia, meble, salon I klasy praktycznie o takim samym wnętrzu jak na innym statku, nie pamiętam na jakim. Też wynika to z tego że statki tworzone były w jednej stoczni, i ci sami wykonawcy i rzemieślnicy.
Jak już oceniamy wnętrza innych statków to mi podoba się ten salon-palmiarnia, nie wiem z jakiego statku, prawdopodobnie jakiegoś "Nieuw Amsterdam":

Rzucają się w oczy te same fotele co na Titaniku, które nota bene mnie zachwycają.
Z Cunardowych L i M podobają mi się ten salon:





i gabinet:



Cóż, Titanic nie jest znowu w luksusie taki odosobniony. Tak jak Titanica reklamowano każdy najnowszy mamuci liniowiec mający znaczenie w wyścigu wielkości, prędkości i komfortu (to było trochę jak dzisiaj wyścig Apple i Microsoftu, dodatkowo trochę wówczas dodatkowo nacechowane narodowościowo). "Najlepszy, najbardziej komfortowy, przejedź się naszym statkiem a będziesz na czasie". Po prostu dzisiaj Titanic trochę obrósł legendą poprzez jego smutny los, którego doświadczył. Ale widać inny rodzaj gustu np. między brytyjskimi Olympikami a takim niemieckim Imperatorem. Na tym drugim wszystko jest, jakby to Anglik powiedział, "over the top". Dla mnie architektura wnętrz Titanica jest wysmakowana, i w pewnym sensie lekka, co już wielokrotnie wyrażałem na forum (i z czym niektórzy się nie zgadzali). WSL udowodnił że nie trzeba pomieszczeń wysokich na 3 piętra by było elegancko i ze smakiem, i by zadowolić tych najbardziej wybrednych. Szczególnie na Titanicu podobają mi się kabiny, te stworzone przez holenderską firmę Mutters, te Harlanda i Wolff nie zachwycają mnie aż tak, ale nadal są bardzo piękne.
Marcin
PostWysłany: Sob 18:44, 30 Kwi 2016    Temat postu:

Tak właśnie czytałem jak to Cunard Line wyposażył Lusitanię w skłądane łodzie,które było trudno rozłożyć.A poza tym te grodzie podłużne do wielki błąd.
White Star Line prześcignęło Cunarda w luksusie,komfortowych warunkach podróży,wyrafinowanym wyposażeniu i pierwszorzędnej obsłudze.
A ja uważam,że Cunardowi wyszło to na złe.Nie wiem czy wiecie,ale przy dużych obrotach turbin kadłub Lusitanii ponoć cały drżał o wibracji.
A teraz z innej beczki.Moja miłość do TITANICa,że nawet wiedząc,że zatonie to bym wsiadł na Jego pokład i zostałbym z moim Statkiem do końca,jak Pan Andrews.I koniec.A na statek Cunarda nie wsiądę nawet za wszystkie pieniądze świata.
tomek_s_1990
PostWysłany: Sob 15:11, 30 Kwi 2016    Temat postu:

Jadalnia I klasy Kronprinzessin Cecilie niezbyt mi się podoba. Góra moim zdaniem stanowczo jest stanowcza za ciężka. W ogóle nie powinno być tak, że pojedyncze kolumny dźwigają najpierw aż tak wyładowany gzyms, potem jeszcze większy cokół. a na końcu zdwojone kolumny wielkoporządkowe. podtrzymujące elementy sklepienione. Jakby to zobaczył starożytny grek, to bałby się wejść, gdyż sądziłby, że to się wszystko zaraz zawali.

Podobają mi się natomiast aranżacje przestrzeni wewnątrz empor.

Dobrze, że wspomniałaś Emhokr o kopułach. Statki typu Olympic nie wprowadziły nowości. Nawet Niemcy chętnie stosowali kopuły. Tu klatka schodowa z Kaiserin Auguste Victoria.

[img]

Mi podoba się salon pierwszej klasy na statku Majestic (ex Bismarck)



albo Palmiarnia połączona z restauracją Ritz




https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/736x/8c/36/77/8c36772d25955dc44656cf37b302cf0e.jpg]


[url][/url][url][/url][url]
Emhokr
PostWysłany: Sob 11:16, 30 Kwi 2016    Temat postu:

No, Cunard pod względem bezpieczeństwa to przebił WSL w każdym możliwym sensie. I pościg za prędkością akurat Cunardowi nie zaszkodził. Oczywiście biorę pod uwagę czas pokoju, a nie czas wojenny. Lusitanię, tak samo jak Titanica, zgubiła ludzka pycha i bezmyślność. A może fatum. Los. Innymi słowy - tak miało być.

Może i mnie cunardowce nie kładną na kolana, głównie patrząc z zewnątrz, ale nie byłabym w stosunku do nich tak niesprawiedliwa. Są zwyczajne inne (matko, jak to człowiek do pewnych rzeczy dorasta... kilka lat temu miałabym takie samo zdanie jak Marcin). Jasne, Titanic z wielu względów zawsze będzie First and Only. Choćby dlatego, że był statkiem, przez który wlazłam w temat i gdzieś tam siedzę w tym od długiego czasu. W wielu miejscach jest dla mnie Titanic bezkonkurencyjny, jak zauważyłam, ale on jest całością - dla mnie nierozerwalną kompilacją architektury (cholera, można tak powiedzieć w odniesieniu do statków?), ludzi, biografii i historii tej konkretnej jednostki.

Titanic przy Britannicu byłby tylko skromną siostrą. Znane nam zdjęcia HMHS pokazują statek bardzo podobny do Titanica - zewnętrznie. Oczywiście z paskudnymi żurawikami. Bo ilość, zwiększona, łodzi, wg mnie wcale nie odbierała urody ani B, ani O. O Olym nie ma co wspominać. Np. zachwycające organy, które ostatecznie nie zostały zamontowane, bo juz łapę na tym statku trzymała Admiralicja. A szkoda. Są dziś w rękach prywatnych.

Wnętrza? Gdzie Olympikom do np. Imperatora (potem, w ramach reperacji wojennych, oddany Cunardowi i pływający pod nazwą Berengaria)

No, dla mnie Olympiki są strasznie słabe pod tym względem ;)





Imperator był tym statkiem, który w momencie wodowania pokonał Olympica (gdyby Titanic nie zatonął, również zostałby zdeklasowany) wiekością.

Jadalnia I klasy Kronprinzessin Cecilie.


Inne wnętrza? Ot, chociażby SS Paris...


Wspomniane wcześniej organy

z kilku przyczyn mogę wrzucić tylko wizualizację; podobnie rzecz ma się z łaźnią turecką na Adriaticu, ostatniem z Czterech Wspaniałych, ale jako, iż dostałam je od prywatnego kolekcjonera nie mam prawa ich upubliczniać (choć prawdopodobnie Malcom nie miałby z tym problemu, ale bez wyraźnej zgody - niestety).

Wielka kopuła? Ojj, zerżnięta żywcem ;p Ale na szczęście z jednego ze statków WSL ;p


Normandie? Oczywiście to już inne czasy. Ale ten statek, kiedy się na niego patrzy, jest obłędny. Wywazony, proporcjonalny...


Marcinie, mam takie pytanie... na czym polega, wg Ciebie, przewaga WSL nad Cunardem i innymi? Pytam z ciekawości.
Marcin
PostWysłany: Pią 17:35, 29 Kwi 2016    Temat postu:

Klasa OLYMPIC,a zwłaszcza TITANIC biją wszystko na głowę.A poza tym Klasa OLYMPIC była jest i będzie NAJLEPSZA,a Cunard nigdy i nigdzie w niczym nie dorównał WHITE STAR LINE,no może przewszył w prędkości,ale pościg za prędkością to błąd,koszta są zbyt duże,nie wspominając już o wibracjach przenoszonych na kadłub.I jeszcze te wielkie wentylatory-ochyda!!!!!!!
psrus
PostWysłany: Śro 8:55, 27 Kwi 2016    Temat postu:

Linia kadłuba Mauretanii i Lusitanii była inna, tworzyła łuk, na Titanicu kadłub był prosty i zaokrąglał się głównie tylko na rufie i dziobie.
https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/0/03/RMS_Lusitania_deck_plans.jpg
Emhokr
PostWysłany: Wto 22:26, 26 Kwi 2016    Temat postu:

One nie są grube, one są zwyczajnie pogryzione przez osy i mają mocną reakcję alergiczną.
Od jakiegoś czasu Titanic i reszta jego rodzeństwa przestały mi wystarczać, jak mam czas to oddaję się pasji innych transatlantyków (przy czym uwielbiam te od 1819 do 1935). I cóż... walory zewnętrzne to jedno. To, co było w srodku to drugie. Dla mnie rewelacją są wnętrza niemieckich parowców z początku XX wieku. Z późniejszych czasów - Cap Arcona (grałą Titanica w niemieckim filmie).
Zewnętrzna linia Olympików jest miła, Cunardowce nigdy nie nie zachwycały (QM lubię, ale nie jestem do niej przekonana). Georgic to dla mnie ostatni ładny statek (nie przypadkiem ostatni statek WSL jako takiego, zresztą oparty o plany Britannika, to widac w jego linii). Ale doceniam Normandie. Nie na darmo o niej mówią, że jest najpiękniejszym statkiem w historii.

Ale i tak nic nie pobije Great Eastern. Brzydkie to jak cholera. A jednak w tej brzydocie niezwykłe. Zresztą, od jakiegoś czasu w ogóle mnie zachwycają bocznokołowce, starsza siostra GE, pierwszy transatlantyk w pełnym znaczeniu tego słowa, Great Western, był nie mniej interesujący.
TITANICzna
PostWysłany: Pon 13:47, 25 Kwi 2016    Temat postu:

Nie wiem, gdzie widzisz grubość w Mauretanii. Jest inna niż nasza trójka, ale nadal smukła. Dla mnie grube są współczesne wycieczkowce ;)
Marcin
PostWysłany: Pon 12:34, 25 Kwi 2016    Temat postu:

Ten statek przypomina mi grubą krowę,nie to co Trojaczki Klasy OLYMPIC

Powered by phpBB (php5) 2.0.11 [CR] C 2001, 2002
phpBB Group, hosted by kei.pl
Design forum - r@ven web for phpbb.pl