Forum TITANIC - forum o Titanicu Strona Główna


Kolekcja Titanica NR 99

 
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu    Forum TITANIC - forum o Titanicu Strona Główna -> Artykuły o Titanicu / Kolekcja Titanica
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kobra83




Dołączył: 13 Kwi 2012
Posty: 171
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Skąd: Gliwice
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 1:06, 30 Paź 2012    Temat postu: Kolekcja Titanica NR 99

Spis Treści: Renesans legendy "Titanica". Książki na temat "Titanica" po ekspedycji Ballarda. "Titanic" w internecie.

UWAGA: w temacie "Titanic" w internecie jest możliwość iż niektóre strony internetowe tam podane już wygasły w momencie wydania tego numeru.

Renesans legendy "Titanica"
Choć „Titanic” został zaprojektowany i zbudowany w latach 1907- 1912, pierwsza książka na jego temat ukazała się w wydawnictwie M.F. Mansfield w 1898 roku, czyli blisko dzie­sięć lat wcześniej. Był to oczywiście zbieg okoliczności, jeden z wielu, w jakie obfituje historia „Titanica”. Powieść Futility Morgana Robertsona to historia największego transatlantyku świata, który pewnej zimnej, kwietniowej nocy zderzył się z górą lodową i poszedł na dno, a wraz z nim cała ówczesna śmietanka towarzyska. Opisana przez Robertsona katastrofa symbolizowała marność i nietrwałość świata. Jakby tego było mało, zbieg okoliczności nie ograniczał się do powyższych faktów, lecz obej­mował także szczegóły techniczne. Różnica w tonażu między statkiem z powieści a rzeczywistym „Titanikiem” była minimal­na. Statek Robertsona miał wyporność 70 tys. ton, a prawdziwy „Titanic” 66 tys. Mimo różnic w długości (statek z powieści miał 424 m, a transatlantyk White Star Line 270 m), obydwa miały trzy śruby, osiągały maksymalnie prędkość 24 węzłów na godzi­nę, mogły zabrać na pokład taką samą liczbę pasażerów, były uważane za niezatapialne i obydwa miały niedostateczną liczbę szalup ratunkowych. Wreszcie, co najbardziej niepokojące, statek z powieści Morgana Robertsona nazywał się „Titan”!
Jeśli zatem epopeja „Titanica” w jakimś sensie narodziła się przed samym statkiem, nic dziwnego, że mimo upływu czasu legenda wielkiego transatlantyku nadal żyje. Ożywiają ją liczne artykuły, powieści, eseje, filmy i spektakle. To one właśnie nadały słynnej katastrofie nieśmiertelność, czyniąc z niej jeden z najsłynniej­szych współczesnych mitów i liczba ofiar nie odegrała tu zasadni­czej roli. Od 1912 roku na morzach świata wydarzyło się zresztą wiele innych katastrof, często z nieporównanie większa liczbą ofiar. Przypomnijmy: 6 grudnia 1917 roku parowiec „Mont Blanc” z ogromnym ładunkiem broni na pokładzie zatonął w rejonie Halifaksu po zderzeniu z belgijskim statkiem „Imo”. Zginęło przy tym 1600 osób. 1 listopada 1948 roku chiński statek handlowy eksplodował i poszedł na dno z 6000 pasażerów. 3 grudnia 1948 roku statek „Kianguya” z uchodźcami na pokła­dzie, eksplodował i zatonął w Morzu Chińskim. W katastrofie zginęło 3920 osób. 20 grudnia 1987 roku na południe od Manili tankowiec „Victor” zderzył się z promem „Dona Paz”. Zatonęło 3000 osób.

Po dotarciu na miejsce, w którym zatonął "Titanic", parowiec "France" zwalnia, by pasażerowie i załoga mogli złożyć hołd ofiarom katastrofy, wrzucając do wody wiązanki kwiatów. Takie sytuacje, rodzące się spontanicznie, świadczyły, o ogromnych emocjach, jakie wzbudzała słynna katastrofa. W ten sposób historia wielkiego transatlantyku przekształcała się w mit.
[link widoczny dla zalogowanych]

Jednak ból i konsternacja, jakie spowodowała katastrofa „Titani­ca” i fakt, że jego imię nigdy nie poszło w zapomnienie, miały szereg złożonych przyczyn, nad którymi zastanawiano się od samego początku. Jako pierwsze ukazały się publikacje technicz­ne dotyczące konstrukcji „Titanica”. Na szczególną uwagę zasłu­guje jeden z zeszytów poświęconego budownictwu okrętowemu czasopisma „Shipbuilder” (lato 1911), przedrukowany jako Olympic i Titanic (Patrie Stephens Limited, Cambridge 1983). Kilka lat temu wydano ponownie jedną z pierwszych książek wyda­nych w 1912 roku, zaraz po katastrofie: The Sinking of the Titanic Bruce’a M. Caplana (Hara, Seattle 1996). Spośród pierwszych relacji na temat przebiegu wydarzeń, największe poruszenie wywołały wspomnienia dwóch rozbitków: Lawrence’a Beesley’a i Amerykanina Archibalda Gracie. Pierwszy był - jak pamiętamy - pasażerem drugiej klasy. W 1912 roku oddał do druku wspo­mnienia zatytułowane The Loss of the SS Titanic. Its story and its lessons (William Heinemann, London & Boston 1912). Drugi, pasażer pierwszej klasy, po przejściach w czasie katastrofy nigdy nie wró­cił do zdrowia i wkrótce umarł. Przed śmiercią zdołał jednak dokończyć pracę nad wspomnieniami z dziewiczego rejsu „Titani­ca”, w których przedstawił własne przeżycia z katastrofy wzbo­gacone o relacje innych pasażerów. Książka, nosząca tytuł The truth about the Titanic, ukazała się po raz pierwszy w 1913 roku, a następnie została ponownie wydana w Wielkiej Brytanii w 1985 roku pod tytułem: Titanic. A Survivor’s Story. Gracie skoncentrował się w swojej opowieści na ostatnim dniu rejsu i rozpaczliwej walce o życie, jaką stoczył w lodowatych wodach Atlantyku. Jak pamiętamy, został on zmyty z pokładu tonącego statku przez gwałtowny strumień wody, a potem odrzucony jeszcze dalej przez spadający komin. Jakimś cudem jednak udało mu się dotrzeć do odwróconej do góry dnem i w połowie zalanej wodą składanej szalupy Engelhardt B i wraz z grupą mężczyzn urato­wać się na jej stępce.
Jeszcze w 1912 roku ukazały się dwie książki I.H. Waltera, Sinking of the Titanic: The World’s Greatest Sea-Disaster oraz A Titanic Hero ’ Thomas Andrews Shipbuilder (Mansell & Co., Dublin 1912).
Jednak na kompletne i wyczerpujące opracowanie na temat „Tita­nica”, obejmujące analizę przyczyn zatonięcia statku - jak sądzo­no - niezatapialnego, trzeba było czekać jeszcze kilkadziesiąt lat. Książka A Night to Remember Waltera Lorda (Henry Holt and Company, Inc., New York 1955) stała się lek­turą obowiązkową dla każdego, kto chce się dowiedzieć czegoś więcej na temat dziewiczego rejsu „Titanica”. Mniej więcej trzydzieści lat później ten sam autor napisał The Night Lives On - New Thoughts,
Theories and Revelations About the Titanic (William Morrow and Co., New York 1986).
W 1960 roku ukazała się książka Jacka Winocoura The Story of the Titanic as Told by its Survivors (Dover, New York 1960) oparta na relacjach czterech osób ocalałych z katastrofy: Lawren- ce’a Beesley’a, Archibalda Gracie, Charlesa Herberta Lightolłera i Harolda Bride’a. Dzieło obejmuje wspomniane wcześniej relacje Beesley’a i Gracie, a także najważniejsze rozdziały książki Titanic and Other Ships (Bay Tree, London 1939) pióra kapitana Charlesa Lightolłera oraz wywiad z radiooperatorem Haroldem Bridem opublikowany 28 kwietnia 1912 roku w „New York Times”. Większą oryginalnością charakteryzuje się książka Geoffrey’a Marcusa The Maiden Voyage (George Allen & Unwin Ltd., London 1969). Opowieść o historii transatlantyku obejmuje, poza opisem dziewiczego rejsu i jego tragicznego epilogu, wstęp na temat budowy statku, opisy dochodzeń, a także rozdział poświęcony konsekwencjom, jakie zatonięcie „Titanica” miało dla rozwoju budownictwa okrętowego. Jest to praca doskonale udokumentowana, a zarazem przyjemna w lekturze. Dzięki wszechstronnej znajomości historii, autor potrafił ożywić poja­wiające się w dziele postaci i sprawić, że czytelnik czuje się prze­niesiony do epoki edwardiańskiej, której I wojna światowa miała wkrótce położyć kres.
W połowie lat osiemdziesiątych, pod wpływem poszukiwań i odnalezienia wraku ,Titanica”, doszło do kolejnej fali zaintere­sowania historią słynnego transatlantyku. Legendę i dawne relacje można było teraz skonfrontować z danymi uzyskanymi w wyni­ku eksploracji wraku spoczywającego na głębokości czterech tysięcy metrów na dnie Oceanu Atlantyckiego. Szczęśliwy odkrywca wraku - Robert Ballard opublikował cały szereg artykułów w czasopismach naukowych na całym świecie, m.in. w 1986 roku na łamach „National Geographic”.

W słynnej katastrofie muzyka i muzycy odegrali niezwykle ważną rolę, nic więc dziwnego, że była ona także inspiracją dla wielu kompozytorów (na zdjęciu plakat informujący o koncercie upamiętniającym orkiestrę i tragedie transatlantyka.
[link widoczny dla zalogowanych]

Tym samym zdjęcia i informacje na temat odnalezienia „Titanica” obiegły cały świat. Ballard jest także autorem książek na temat poszukiwań słynnego transatlantyku, m.in. The Discovery of the Titanic (Warner, Madison Press, Toronto 1987), przetłumaczonej na bardzo wiele języków. Do najlepiej udokumentowanych esejów należy Her Name Titanic. The Untold Story of the Sinking and Finding of The Unsinkabk Ship Charlesa Pellegrino (McGraw- Hill, New York 1988).
Niektórzy autorzy zafascynowani mitem „Titanica” stali się prawdziwymi specjalistami w tej dziedzinie. Tak było z Michaelem Davie, autorem The Titanic - The Tuli Story of a Tragedy (Bodley Head, London 1986) i późniejszego Titanic: The Death and Life of a Legend (Alfred A Knopf, New York 1987). Ogromna wiedzą wykazali się także John P. Eaton i Charles A Haas, autorzy tomów Titanic - Destination Disaster (Norton, New York 1987) i Titanic: Triumph and Tragedy (Patrick Stephens, Wellingborough 1986).

Książki na temat „Titanica” po ekspedycji Ballarda
Po odnalezieniu wraku wszystkie książki na temat „Titanica”, nawet tak wyczerpujące jak dzieło Geoffrey’a Marcusa, zostały wzbogacone o aneksy poświęcone nowym interpretacjom wydarzeń owej pechowej nocy. Książką o podstawowym znaczeniu dla wszystkich zainteresowa­nych historią „Titanica”, już od pierwszego wydania opartą na nowych odkryciach, jest Titanic - An Illustrated History Dona Lyncha (Hyperion, New York 1992). Zawiera ona fotografie z epoki, liczne ilustracje i świetne rekonstrukcje Kena Marschalla. Autor tej ilustrowanej historii zawarł w niej wyniki dwudziestu lat pracy nad biografiami uczestników dziewiczego rejsu „Titani­ca” (spotkań z ocalałymi z katastrofy i członkami rodzin pasaże­rów i załogi). Marschall jest członkiem Titanic Historical Society, a zarazem jednym z najważniejszych ekspertów specjalistycznego czasopisma „The Titanic Commutator”, lektury obowiązkowej dla wszystkich zainteresowanych historią „Titanica”.
Ogromne poruszenie wywołała obszerna praca dwóch badaczy: Robina Gardinera i Dan Van der Vata, zatytułowana The Kiddle of The Titanic; opublikowana najpierw przez Weidenfelda & Nicol- sona w 1995 roku, a następnie w wydaniu kieszonkowym przez Orion Books Ltd. w 1996 roku. W oparciu o obszerną dokumen­tację, z precyzją godną profesjonalnych detektywów, Gardiner i Van der Vat przeanalizowali wszystkie niejasne punkty historii „Titanica”, by dojść do zaskakującego wniosku, że statkiem, który zatonął na Atlantyku, nie był „Titanic” lecz „Olympic”, uszkodzony już w czasie poprzednich wypadków. Zdaniem autorów książki kompania żeglugowa White Star Line chciała się po prostu pozbyć tego transatlantyku, a przy okazji zainkasować odszkodowanie.
Twórczość pisarska na temat „Titanica” nie ograniczyła się jednak do obszaru anglojęzycznego. Słynnym transatlantykiem zajmo­wał się np. Jean-Pierre Keller, profesor socjologii sztuki i obrazu na Uniwersytecie w Genewie i Losannie. Jego książka pt. Sur le pont du Titanic (Zoé, Genève 1994) obok krótkiej historycznej rekonstrukcji tragedii zawiera rozważania o charakterze ogólniej­szym, dotyczące m.in. aktualności tego wydarzenia oraz zdolno­ści człowieka do dostrzegania ulotnego piękna.
Natomiast we Włoszech ukazał się ostatnio esej kapitana Flavio Serafiniego, Titanic... perché(Gribaudo, Cavallermaggiore 1998), napisany z okazji wystawy poświęconej flagowemu statkowi White Star Line. Serafini zatrzymuje się szczególnie na problema­tyce bezpieczeństwa na morzu i ulepszeniach oraz środkach ostrożności wprowadzonych przez marynarki na całym świecie po zatonięciu „Titanica”.
Natomiast za najpełniejsze opracowanie w języku polskim uznać należy książkę Daniela Allena Butlera Niezatapialny. Pełna historia RMS Titanic (przeł. Marek Urbański, Warszawa 1998). Mimo że autor oparł się na bardzo bogatym materiale źródło­wym, udało mu się uniknąć bombardowania czytelnika nadmia­rem informacji. Historia słynnego transatlantyku, jego dziewicze­go rejsu, samej katastrofy i przeprowadzonych później docho­dzeń, nakreślona została ze swadą i osadzona na tle epoki. Akcja toczy się wartko, niczym w powieści, a przy tym czytelnik może w każdej chwili sięgnąć do obszernych przypisów i bibliografii. Książka posiada także aż trzy aneksy. Pierwszy z nich poświęco­ny jest specyfikacji technicznej statku, drugi stanowi omówienie problemu domniemanej winy dowodzącego „Californianem” kapitana Lorda, a trzeci - postawy kapitana Smitha. Na zakoń­czenie umieszczono dwa indeksy: nazwisk i okrętów, a nawet mały słowniczek terminów morskich. W 2002 roku ukazała się także książka Jak tonął Titanic? Zbigniewa Szymańskiego.

Haftowana chusteczka upamiętniająca 1503 pasażerów, którzy stracili życie w czasie katastrofy. Ma ona tę samą wartość co przedmioty wytwarzane także dziś dla upamiętnienia tragicznych wydarzeń.
[link widoczny dla zalogowanych]

Inne książki koncentrują się na poszczególnych aspektach historii tego statku albo opisują życie na pokładzie. Zainteresowani kuchnią i restauracjami na pokładzie „Titanica” mogą np. sięgnąć do hast Dinner on the Titanic: Menus and Recipes from the legendary Liner Rieka Arehbolda i Dany’ego McCauleya (Hyperion, New York 1997). W książce podane jest menu poszczególnych posiłków, włącznie z ostatnią kolacją w niedzielę 14 kwietnia.
Natomiast Titanic: The Disaster of the Century in Poetry, Song and Prose (Norton, New York-London 1998) Stevena Biela to zbiór wierszy, pieśni i artykułów z epoki opublikowanych po zatonięciu słynne­go liniowca. Nie zapomniano nawet o utworach granych przez słynną orkiestrę „Titanica”, kierowaną przez Wallace’a Henry’ego Hartley’a. Można je usłyszeć na płycie Titanic. Music As Heard On The Fateful Voyage (The White Star Orchestra, Rhino R2 72821 1997).
Wśród encyklopedii wyróżnia się The Complete Titanic. From the Ship’s Earliest Blueprints to the Epic Film Stephena J. Spignesiego (Birch Lane Press, Secaucus 1998), w której czytelnik znajdzie wszelkiego rodzaju anegdoty na temat pasażerów, a także wykazy różnych produkcji multimedialnych oraz stron inter­netowych na temat słynnego transatlantyku. W książce podano wiele szczegółów, np. pełny tekst siedemdziesięciu depesz z nocy z 14 na 15 kwietnia 1912 roku.

„Titanic” w Internecie
„Titanikowi” poświęcone jest także tysiące stron w Internecie. Część z nich nie ma żadnej wartości lub są to przeróbki innych stron, jednak w Titanic Search Engine można znaleźć pełną, zaktualizowaną listę (www.bannerministry.com/titanic/search/ <http>). Za najlepiej opracowaną uznać należy niewątpliwie Encyclopedia Ttanica - [link widoczny dla zalogowanych] <http>. Strona, stworzona w 1996 roku przez Philipa Hinda, jest wciąż aktualizowana i stanowi pierwszorzędne źródło danych i wiadomości biograficz­nych na temat pasażerów i załogi słynnego transatlantyku, który zapisał się w historii mimo, że jego jedyny rejs trwał zaledwie pięć dni.
Najlepiej opracowaną polską stroną poświęconą „Titanikowi” jest <http>, wciąż aktualizowana i roz­budowywana. Można w niej znaleźć m.in. informacje na temat historii statku, jego budowy, dziewiczego rejsu i najsłynniejszych pasażerów, ekspedycji badawczych i słynnego kolosalu „Titanic”. Strona jest bogata w zdjęcia i ilustracje oraz ciekawe linki. Najpiękniejszy i największy statek na świecie, śmiertelnie zranio­ny przez górę lodową, rozpalił także wyobraźnię wielu pisarzy powieści fantastyczno-naukowych. Dla niektórych słynna katastrofa stanowiła punkt wyjścia do nowych opowieści, nowych sce­nariuszy. Clive Cussler w 1976 roku wydał powieść Raise the Titanic/, na podstawie której nakręcono film z Richardem Jordanem i Alekiem Guinessem.
Z historią „Titanica” zmierzył się także autor słynnej Odysei kosmicznej, Arthur C. Clarke, publikując powieść The Ghostfrom the Grand Banks (Victor Gollancz Ltd., London 1990). Opowieść osnuta jest wokół współzawodnictwa między Stanami Zjednoczonymi a Japonią o to, kto jako pierwszy zdoła wycią­gnąć na powierzchnię wrak „Titanica”. Rywalizacja toczy się w sto lat po zatonięciu statku. Protagonistą śmiałego projektu wydobycia wraku z morskich otchłani jest góra lodowa. Wrak ma być zamknięty niczym w kapsule w ogromnym bloku lodu i dzięki sile wyporu wypchnięty na powierzchnię.

Karta pocztowa poświęcona kapitanowi E.J. Smithowi i radiotelegrafiście Johnowi Phillipsowi, którzy szybko urośli na bohaterów tej tragedii. Takie kartki docierały do najdalszych zakątków świata, sprzyjając przez to upowszechnieniu historii "Titanica".
[link widoczny dla zalogowanych]

Ogromna liczba dokumentów na temat katastrofy „Titanica” stała się dziś paradoksalnie przeszkodą w wyjaśnieniu wielu nieja­snych wciąż wątków tej historii. Dokumenty nierzadko przeczą sobie wzajemnie i przebicie się przez taki gąszcz informacji nastręcza ogromnych trudności. W 1995 roku film dokumentalny pokazany w brytyjskiej telewizji Channel Four zaproponował nową hipotezę na temat zatonięcia słynnego liniowca. Zdaniem jego autora, George’a Tullocha, przyczyną zatonięcia „Titanica” miała być nie góra lodowa, lecz wybuch w ładowni. Tulloch twierdzi, że we wraku spoczywającym na dnie oceanu wykryto znacznych rozmiarów wyrwę, która nie mogła powstać wskutek zderzenia z górą lodową. Pamiętając o tym, że po wyjściu z portu w Southampton w jednej z ładowni węglowych wybuchł pożar, można przyjąć, że po zderzeniu z górą lodową, pod wpływem ognia płonącego w ładowni doszło do gwałtownej eksplozji i to ona właśnie spowodowała powstanie dużej wyrwy w kadłubie „Titanica”, a w konsekwencji jego zatonięcie.
Wiele niejasnych kwestii nigdy zapewne nie doczeka się wyjaś­nienia. Nie da się ostatecznie rozwiać wszystkich wątpliwości i z całą pewnością stwierdzić, co wydarzyło się na „Titanicu”.
A on z dna oceanu nadal będzie kusił ludzi swoimi tajemnicami.

W następnym już ostatnim numerze między innymi: Ogromny sukces "Titanica".

Źródło: "Titanic" zbuduj sam. Kolekcja Hachette.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu    Forum TITANIC - forum o Titanicu Strona Główna -> Artykuły o Titanicu / Kolekcja Titanica Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

Bright free theme by spleen stylerbb.net & programosy.pl
Regulamin